Według osób zaznajomionych z tą sprawą ukraińscy urzędnicy rządowi obawiali się, że ich rosyjscy odpowiednicy nie przekazują dokładnie ich wiadomości Kremlowi. Chcieli, aby rosyjski biznesmen działał jako nieformalny pośrednik – przekazywał wiadomości bezpośrednio prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi i pomagał im zrozumieć, co myśli rosyjski przywódca.
Aleksander Rodniański, producent filmowy, który wykonał telefon do Abramowicza, znał ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego z czasów, gdy prezydent był aktorem. I znał również Abramowicza dzięki finansowaniu przez biznesmena kina niezależnego w Rosji.
Według osób zaznajomionych z tym, co się stało, Abramowicz nie był pierwszą osobą, do której zwrócił się producent. Ale inni potencjalni pośrednicy odrzucili propozycję, mówiąc, że stawka jest zbyt wysoka. Abramowicz podjął się zadania.
To był początek przełomowej transformacji dla miliardera. Do niedawna znany był głównie jako wybitny rosyjski oligarcha, którego aktywa były ścigane przez zachodnie rządy z powodu jego powiązań z Putinem. W ostatnich dniach niektórzy ukraińscy urzędnicy chwalili jego konstruktywną rolę w rozmowach pokojowych, w dużej mierze dzięki powiązaniu z rosyjskim prezydentem.

Zaangażowanie Abramowicza wywołało debatę na temat jego motywów. Niektórzy urzędnicy europejscy i amerykańscy spekulowali, że zaangażował się w wysiłki pokojowe, aby spróbować odeprzeć nałożone na niego dalsze sankcje. Już teraz boryka się z ograniczeniami w Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej, ale nie został poddany amerykańskim sankcjom ze względu na swoją rolę w rozmowach. Angażując się jako pośrednik w rozmowach, przetasowuje również aktywa, aby chronić je przed sankcjami, w tym przesuwając kontrolę nad powiązanym z nim wehikułem inwestycyjnym, przenosząc dwa megajachty i próbując sprzedać niektóre amerykańskie aktywa funduszy hedgingowych.
Osoby bliskie Abramowiczowi mówią, że jego zaangażowanie nie jest próbą ochrony jego interesów. Chce pomóc zakończyć rozlew krwi, powiedzieli, zauważając, że podejmuje osobiste ryzyko, aby to zrobić. Dodali, że służenie jako kanał komunikacyjny dla Putina może przynieść odwrotny skutek. Jeśli rozmowy zakończą się fiaskiem, Kreml może go częściowo obwiniać, a Zachód może oskarżyć go o chwyt promocyjny.
Od ponad miesiąca Abramowicz podróżował po Europie Wschodniej, Rosji, Izraelu i Turcji, działając jako kanał zwrotny, według osób zaznajomionych z jego ruchem i spotkaniami. Wielokrotnie spotykał się z urzędnikami rosyjskimi i ukraińskimi w pokojach hotelowych i biurach. Przeprowadził rozmowy z Putinem i Zełenskim oraz spotkał się z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem, którego rząd pełni rolę mediatora w rozmowach.
Po spotkaniu z negocjatorami w Kijowie na początku marca skóra pana Abramowicza zaczęła się łuszczyć, a on tymczasowo oślepł, jak twierdzą osoby zaznajomione z incydentem. Niektórzy z uczestników spotkania uważają, że on i inni poszkodowani zostali otruci przez twardogłowych Kremla, którzy chcą wykoleić rozmowy. Rosyjski rząd temu zaprzeczył.
Ukraińscy negocjatorzy stwierdzili, że Abramowicz okazuje się użytecznym pośrednikiem. Podczas spotkania na Białorusi kilka dni po incydencie nawiązał kontakt ze stroną ukraińską – poinformowali negocjatorzy. Oprócz przekazywania ukraińskich próśb do Putina, pomagał w różnych sprawach, dużych i małych.
Ukraińscy urzędnicy powiedzieli, że pracował nad zabezpieczeniem niektórych korytarzy humanitarnych, aby pomóc ludziom opuścić bombardowane ukraińskie miasta, i pracował nad ułatwieniem wymiany więźniów. Mimo to ukraiński rząd wielokrotnie krytykował rosyjskie wojsko za atakowanie tych humanitarnych korytarzy.
Inne sukcesy były mniejsze. Delegacja rosyjska początkowo nalegała, aby ukraińscy urzędnicy udali się na Białoruś na rozmowy. Pan Abramowicz pomógł zorganizować rozmowy online.
Abramowicz, były handlarz ropą, wyszedł z chaosu finansowego lat 90. w Rosji jako potentat naftowy, korzystający ze swoich powiązań z Kremlem, zarówno pod rządami Putina, jak i byłego prezydenta Borysa Jelcyna. Następnie wydał hojnie, kupując londyński klub piłkarski Chelsea FC, wysokiej klasy nieruchomości w miejscach takich jak Londyn i Kolorado oraz dzieła sztuki o jakości muzealnej, a także przekazując darowizny instytucjom filantropijnym, w tym żydowskim organizacjom charytatywnym.
Abramowicz ma bezpośredni kontakt z Putinem i często się z nim kontaktował, jak twierdzą osoby związane z procesem. Kiedy nie może skontaktować się z Putinem, rozmawia z szefem sztabu administracji prezydenta, Antonem Vaino.
Na początku marca, kiedy zachodnie rządy zaczęły nakładać sankcje na oligarchów ściśle powiązanych z Putinem, Zełenski poprosił prezydenta Bidena, aby powstrzymał się od sankcjonowania Abramowicza z powodu jego roli w rozmowach, według amerykańskich urzędników. Administracja Bidena zgodziła się.
Według osób zaznajomionych z tą sprawą ukraińscy urzędnicy zwrócili się z podobnym żądaniem do rządu brytyjskiego. Londyn i tak go usankcjonował. Rzecznik rządu Wielkiej Brytanii powiedział, że nie komentuje indywidualnych przypadków. Niedługo potem UE również nałożyła na niego sankcje.
W miarę nasilania się kontroli na Zachodzie Abramowicz wystawił na sprzedaż swoją drużynę piłkarską Chelsea. Dzień później był w Kijowie z ukraińskim prawnikiem Rustemem Umerowem i innym negocjatorem.
Po zakończeniu rozmów około godziny 22.00 udali się do mieszkania w Kijowie. Nagle mężczyźni zaczęli czuć się źle, z podrażnionymi oczami i łuszczącą się skórą na dłoniach i twarzy, jak twierdzą osoby zaznajomione z incydentem. Abramowicz szukał później kuracji w Turcji i całkowicie wyzdrowiał.
Według osób zaznajomionych z dyplomacją, Abramowicz w ciągu ostatnich 10 dni był w Moskwie, Polsce i Turcji, podróżując prywatnym odrzutowcem, drogą i koleją. Spotkał się w Kijowie na początku marca z ukraińskimi urzędnikami, w tym z Zełenskim.
![]()