Polska zaproponowała wprowadzenie całkowitej blokady handlowej Rosji zarówno na lądzie, jak i na morzu. Warszawa wspiera działania protestujących, którzy w sobotę 19 marca blokowali ruch rosyjskich i białoruskich ciężarówek na granicy polsko-białoruskiej.
Premier Polski Mateusz Morawiecki powiedział to podczas sobotniej konferencji prasowej w Lubiczowie pod Warszawą, donosi korespondent Ukrinform.
„Polska proponuje jak najszybsze dodanie blokady handlowej do istniejącego pakietu sankcji. To oznacza porty morskie, czyli zakaz wchodzenia do portów dla statków pływających pod rosyjską banderą, przewożących rosyjskie towary, a także zakaz handlu drogą lądową – powiedział Morawiecki.
Dodał, że to skłoniłoby Rosję do ponownego przemyślenia i spojrzenia na powstrzymanie brutalnej wojny już teraz.
Szef polskiego rządu wyraził nadzieję, że nadejdzie kolejne „otrzeźwienie” europejskich przywódców i że Rada Europejska przyjmie kolejny pakiet sankcji wymierzonych w Rosję.
Zaznaczył, że jednoznacznie poparł protestujących, którzy w sobotę 19 marca zablokowali ruch rosyjskich i białoruskich ciężarówek na granicy Polski z Białorusią.
Mateusz Morawiecki wezwał Komisję Europejską do jak najszybszego podjęcia działań w celu nałożenia nowych sankcji.
Premier Polski uważa, że ta sprawa dotyczy życia i śmierci dziesiątek, a nawet setek tysięcy Ukraińców, a także bezpieczeństwa NATO.
„Musimy pokazać naszą siłę i determinację wobec Rosji. W przeciwnym razie w najbliższym czasie będziemy musieli zapłacić wysoką cenę” – powiedział Morawiecki.
Setki ukraińskich i polskich działaczy podobno uruchomiło w sobotę rano blokadę rosyjskich i białoruskich ciężarówek na przejściu granicznym Kozłowiczy – Kukuryki na granicy polsko-białoruskiej. Domagają się zawieszenia handlu z agresorem, dopóki Rosja prowadzi wojnę z Ukrainą.
![]()