Japonia inwestuje około 3,5 biliona jenów w dążenie do zwiększenia liczby dzieci. Poważny problem demograficzny kraju pogarsza się szybciej niż oczekiwano.
Japoński rząd ogłosił w czwartek konkretne środki mające na celu ograniczenie spadającego wskaźnika urodzeń poprzez zwiększenie wsparcia finansowego dla gospodarstw domowych z dziećmi.
Tokio twierdzi, że będzie wydawać około 3,5 biliona jenów (około 25 miliardów dolarów lub 23,5 miliarda euro) rocznie, aby odwrócić trend, który dotyka wiele krajów rozwiniętych, ale jest szczególnie dotkliwy w Japonii.
Rodzice będą uprawnieni do miesięcznego zasiłku w wysokości około 15 000 jenów, czyli około 107 dolarów, na każde dziecko w wieku od noworodka do dwóch lat. Nastepniezasiłek wynosić będzie 10 000 jenów dla dzieci w wieku od trzech lat i starszych, z rozszerzeniem zasięgu na dzieci w wieku licealnym.
Zgodnie z projektem państwo nie będzie już kierować się dochodem gospodarstwa domowego jako kryterium przy przyznawaniu zasiłków rodzicom.
Rząd planuje również otwarcie miejsc w żłobkach i żłobkach dla dzieci, nawet jeśli ich rodzice nie mają pracy.
Rząd podniesie również zasiłki na urlop wychowawczy, począwszy od roku podatkowego 2025, więc dochód rodziny do dyspozycji pozostaje niezmieniony przez okres do czterech tygodni, nawet jeśli oboje rodzice biorą urlop.
Działania obejmują również zwiększenie płatnego urlopu rodzicielskiego i dotacje na leczenie niepłodności.
Liczby pokazują, że roczna liczba urodzeń w zeszłym roku spadła poniżej 800 000 po raz pierwszy w 125-milionowym kraju. Aponia osiągnęła ten nowy punkt spadku, osiem lat wcześniej, niż oczekiwano.
Japoński premier Fumio Kishida, który zasygnalizował plan w marcu, powiedział, że proponuje „politykę walki ze spadającym wskaźnikiem urodzeń na niespotykaną dotąd skalę” i dąży do zwiększenia dochodów pokolenia wychowującego dzieci.
„Pójdziemy naprzód z tymi środkami, aby walczyć ze spadającym wskaźnikiem urodzeń, nie prosząc społeczeństwa o ponoszenie dalszych obciążeń” – powiedział grupie ministrów, ekspertów i liderów biznesu.
Japonia ma drugą najstarszą populację na świecie po Monako, a stosunkowo surowe przepisy imigracyjne oznaczają, że boryka się z restrykcyjnymi niedoborami siły roboczej.
Ankieta przeprowadzona przez agencję informacyjną Reuters wykazała, że ponad dziewięć na dziesięć japońskich firm odczuwa kryzys związany z przyspieszającym spadkiem liczby urodzeń.
Tymczasem koszty opieki nad osobami starszymi poszybowały w górę.
Rząd Kishidy spotkał się z krytyką za postrzegany brak zidentyfikowania źródeł finansowania, które nie opierają się na cięciach wydatków i oczekiwanej poprawie gospodarki.
![]()