Rosja wystrzeliwuje pocisk hipersoniczny na skład broni

Rosja oświadczyła, że użyła pocisków naddźwiękowych do zniszczenia składu broni na Ukrainie, co było pierwszym użyciem broni nowej generacji w walce, po tym, jak  przywódca Ukrainy domagał się dialogu w celu powstrzymania inwazji.

Kh-47M2 Kindżał to rosyjski hipersoniczny pocisk balistyczny powietrze-ziemia, zdolny do przenoszenia ładunków jądrowych. Jego zasięg wynosi ponad 2000 km.

Moskwa powiedziała również, że jej wojska przedarły się przez ukraińską obronę, aby wejść do strategicznego południowego miasta portowego Mariupol, co zmusiło jescze więcej mieszkańców do prób ucieczki z miasta.

Jeśli zostanie to potwierdzone, użycie nowego rosyjskiego pocisku naddźwiękowego Kindżał, który jest niewykrywalny dla większości systemów obronnych, oznaczałoby nową eskalację rosyjskiej kampanii mającej na celu zmuszenie Ukrainy do porzucenia nadziei na bliższe więzi z Zachodem.

Rzecznik ukraińskich sił powietrznych Jurij Ignat powiedział, że faktycznie trafiono w depot broni w Deliatynie, w wiosce przy granicy z Rumunią, ale „bez informacji informacji o typie użytego pocisku”.

Prezydent Rosji Władimir Putin, który oznajmił posiadanie pocisku Kindżał w 2018 roku, nazwał go „idealną bronią”, która leci z prędkością 10 razy większą niż dźwięk – analitycy twierdzą, że w wyścigu hipersonicznym prowadzi Rosja, a za nią Chiny i USA.

Ukraińscy urzędnicy przyznali również, że „tymczasowo” utracili dostęp do Morza Azowskiego, chociaż Rosja i tak skutecznie kontrolowała linię brzegową przez kilka tygodni po okrążeniu Mariupola.

 

Loading

Author: Redakcja Kuriera