Oligarcha oskarżony o finansowanie prorosyjskich separatystów we wschodniej Ukrainie wydawał się nadal przenosić miliony dolarów przez globalny system bankowy z pomocą cypryjskiej firmy świadczącej usługi finansowe po tym, jak został objęty sankcjami przez zachodnie rządy, może ujawnić Guardian.
Konstantin Małofiejew, bankier, którego interesy biznesowe obejmują wspierającą Kreml grupę medialną Cargrad, został określony przez władze USA jako „jedno z głównych źródeł finansowania” promocji rosyjskich interesów na wschodniej Ukrainie i Krymie.
Znany jako „prawosławny oligarcha” ze względu na swoje poparcie dla rosyjskiego kościoła, Małofiejew określił obecny atak na Ukrainę jako „świętą wojnę”. Był jedną z najbardziej znanych osób, które zostały dotknięte sankcjami po aneksji Krymu przez Rosję, kiedy UE nałożyła na niego ograniczenia w lipcu 2014 r., a Stany Zjednoczone w grudniu tego roku.

Jednak materiał, do którego dotarł „Guardian” i jego partner, Projekt Zgłaszania Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji, sugeruje, że przez następne trzy lata pozostawał on klientem cypryjskiej firmy księgowej i usług offshore MeritServus, której funkcjonariusze pomagali firmom powiązanym z Małofiejewem przenosić pieniądze i udzielać pożyczek, w tym w dolarach amerykańskich.
MeritServus został w zeszłym tygodniu objęty sankcjami przez rząd Wielkiej Brytanii po oddzielnych doniesieniach Guardiana na temat jego roli w przekazywaniu funduszy dla byłego właściciela klubu piłkarskiego Chelsea, Romana Abramowicza.
Informacje, które wyłoniły się ze zbioru dokumentów, które wyciekły, znanych jako akta oligarchów, wzbudzą nowe obawy dotyczące kontroli finansowej na Cyprze, państwie członkowskim UE, które od lat ułatwia przepływ rosyjskiego kapitału do Europy i poza nią.
Wydaje się, że firma nadal pomagała przy transakcjach, których łączna wartość szacowana była na 35 mln USD (28 mln GBP) i 2,5 mln EUR (2,2 mln GBP), dopóki wiosną 2017 r. nie przestała działać na rzecz Małofiejewa. Wydaje się, że część pracy mogła zostać z naruszeniem sankcji UE i prawa cypryjskiego, gdzie nieprzestrzeganie sankcji jest przestępstwem.
Przed objęciem sankcjami w Wielkiej Brytanii MeritServus powiedział, że świadczy normalne usługi z odpowiednimi pozwoleniami od organów regulacyjnych. Dodał, że nie był zaangażowany w „pranie pieniędzy lub łamanie przepisów dotyczących sankcji, ani nie ułatwiał, nie tolerował ani nie przymykał na to oczu”.
MeritServus powiedział również, że „ nie zidentyfikował” Malofiejewa jako znajdującego się na liście sankcji. Jak tylko dowiedziała się o problemie, w 2017 roku firma poinformowała cypryjskiego regulatora rachunkowości, ICPAC oraz departament rządowy odpowiedzialny za zwalczanie prania pieniędzy, Mokas, i „stanowisko zostało rozwiązane” z obydwoma organami.
Kiedy po raz pierwszy zwrócono się o komentarz, ICPAC powiedział, że po zwróceniu uwagi na sprawę wezwał przedstawicieli MeritServus do swoich biur i zażądał pełnego ujawnienia oraz aby firma „podjęła wszelkie niezbędne kroki zgodnie z prawem”. Dodał, że na podstawie przedłożonych materiałów stwierdził, że MeritServus nie „naruszył” sankcji ONZ lub UE. W kolejnym oświadczeniu, wydanym po tym, jak MeritServus został objęty sankcjami, dyrektor ICPAC powiedział, że „oceni sytuację i rozważy, czy podjęcie jakichkolwiek działań w tej sprawie byłoby uzasadnione”.
![]()