Komisja badająca katastrofę smoleńską z 2010 roku przedstawiła polskim prokuratorom dowody wskazujące, że katastrofa była zamachem.
Według oświadczenia podkomisji smoleńskiej, zdarzenie z 10 kwietnia 2010 r. było zamachem na życie Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, w którym zginęło 95 innych osób. Samolot Tupolew Tu-154M rozbił się wczesnym rankiem, pełen VIP-ów podróżujących na obchody upamiętjające zbrodnię katyńską dokonaną przez Sowietów w latach 40-tych XX wieku.
Zgłoszenie liczy około 1500 stron i 17 załączników, a według byłego ministra obrony i szefa podkomisji Antoniego Macierewicza część z przedłożonych dokumentów do tej pory nie ujrzała światła dziennego. Przemawiając w Polskim Radiu Macierewicz powiedział, że zgłoszenie zawiera około 800 stron szczegółowej analizy interwencji rosyjskich służb bezpieczeństwa, które dotknęły polskie media i politykę.
Wezwał również do zbadania katastrofy lotniczej przez organy międzynarodowe, ale nie powiedział, czy zgłoszenie podkomisji zawiera listę osób podejrzanych o dokonanie lub ułatwienie zamachu.
W ciągu ostatnich 13 lat przeprowadzono kilka śledztw w sprawie tragedii smoleńskiej. Polski rząd początkowo zgodził się, że katastrofa zostanie zbadana zgodnie z aneksem do konwencji chicagowskiej, mimo że obejmuje ona raczej loty cywilne niż wojskowe o statusie wojskowym, a także pomimo porozumienia między Polską a Rosją co do sposobu badanie katastrof lotniczych z udziałem samolotów wojskowych. W rezultacie wstępne śledztwo zostało podjęte równolegle przez rosyjskich śledczych MAK i polską komisję pod przewodnictwem ówczesnego ministra spraw wewnętrznych.
Według raportów MAK i polskich przyczyną katastrofy było wytrącenie samolotu z równowagi w wyniku kontaktu z drzewem (pancerną brzozą), a więc główną przyczyną był błąd pilota w podejściu do lotniska w Smoleńsku. Jednak polscy śledczy, w przeciwieństwie do MAK, zakwestionowali również rolę rosyjskich kontrolerów ruchu lotniczego w Smoleńsku za to, że nie poprowadzili odpowiednio samolotu w trudnych, mglistych warunkach pogodowych.
Antoni Macierewicz i zespół śledczych zakwestionowali te ustalenia i próbowali wykazać, że w jednym ze skrzydeł samolotu doszło do eksplozji, zanim uderzył on w drzewa. Podkomisja przedstawiła swój raport końcowy w sprawie katastrofy w kwietniu ubiegłego roku.
![]()
‘Według raportów MAK i polskich przyczyną katastrofy było wytrącenie samolotu z równowagi w wyniku kontaktu z drzewem (pancerną brzozą), a więc główną przyczyną był błąd pilota w podejściu do lotniska w Smoleńsku.’