Szwajcarscy prokuratorzy postawili w tym tygodniu zarzuty karne czterem bankierom związanym z ukrywaniem dziesiątek milionów franków szwajcarskich w imieniu prezydenta Rosji Władimira Putina. To pierwsza sprawa, która dotyczy bezpośrednio zachodnich sankcji i majątku prezydenta Rosji.
Prokuratorzy oskarżyli byłego szefa prywatnego rosyjskiego banku Gazprombanku, szwajcarskiej filii Gazprombanku, Romana Abdulina, oraz trzech jego kolegów o karalne zaniedbanie w związku ze zezwoleniem na otwieranie szwajcarskich kont na nazwisko powiernika Putina, Siergieja Roldugina (na zdjęciu powyżej).
Roldugin jest rosyjskim wiolonczelistą i dyrygentem, ojcem chrzestnym córki Putina i często jest opisywany jako „najlepszy przyjaciel Putina”. Jednak najbardziej znany jest jako „tajny stróż” zagranicznych kont Putina, co ujawniono w aferze „Panama Papers” w 2016 r. Dzięki temu dochodzeniu ujawniono, że Roldugin współpracował bezpośrednio ze szwajcarskimi prawnikami, aby potajemnie przekazywać majątek Putina na konta biznesowe zarejestrowane na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych i Panamie.

Oficjalnie, prezydent Rosji Putin ma dochody w wysokości nieco ponad 100 000 franków szwajcarskich i nie jest bogaty, ale w rzeczywistości ma ogromne aktywa zarządzane przez bliskie mu osoby” – czytamy w akcie oskarżenia. „Zadeklarowane aktywa nie były w ogóle w żaden sposób wiarygodne jako majątek własny Roldugina. Roldugin… jest człowiekiem słupem”.
Po ujawnieniu dokumentów Panama Papers szwajcarski organ nadzoru finansowego FINMA wszczął dochodzenie w sprawie Gazprombank Schweiz AG i stwierdził, że ten „poważnie naruszył swoje wysiłki w zakresie przeciwdziałania praniu pieniędzy” i nie może przyjmować nowych klientów prywatnych. W październiku 2022 roku bank ogłosił decyzję o zaprzestaniu działalności w Szwajcarii.
Nawet po tym, jak Szwajcaria nałożyła surowe sankcje na Rosję i zamroziła konta bankowe PEP, „ pracownicy Gazprombank Schweiz AG kontynuowali stosunki biznesowe w sposób niedopuszczalny” – zgodnie z 18-stronicowym szwajcarskim aktem oskarżenia.
Prokuratorzy twierdzą, że bankierzy otworzyli konta z co najmniej 50 milionami franków szwajcarskich pod nazwiskiem Roldugina, a także podpisali plany przelania kolejnych 10 milionów franków szwajcarskich przez złożoną pajęczynę firm fasadowych i innych kont powiązanych z Rolduginem.
Czterech oskarżonych mężczyzn – Abdulin, dwóch kierowników wyższego szczebla i kierownik klienta – byli świadomi historii Roldugina, a także byli świadomi, że jest on uważany za „osobę zajmującą eksponowane stanowisko polityczne” (PEP) w szwajcarskim języku bankowym. Według prokuratorów Gazprombank nie zbadał właściwie, czy wiolonczelista był faktycznym właścicielem aktywów na rachunkach, czy też nie i podpisał formalne oświadczenia, że nie jest PEP.
Według Financial Times, w aktach due diligence banku dotyczących Roldugina był tylko wydruk jednej strony ze strony internetowej teatru Maryjskiego, w którym Roldugin jest dyrygentem, a także negatywny wynik wyszukiwania w bazie danych Worldcheck. Według aktu oskarżenia wiele firm założonych pod nazwiskiem Roldugina zostało zweryfikowanych przez pracowników Banku Rossija za pośrednictwem anonimowych adresów e-mail.
„Bank Rossija jest bankiem czołowych rosyjskich polityków, a jego większościowy akcjonariusz i przewodniczący zarządu [Jurij Kowalczuk] jest uważany za skarbnika Putina” – czytamy w akcie oskarżenia.
Zgodnie ze szwajcarskim prawem czterech mężczyzn uważa się za niewinnych, dopóki nie udowodni im się winy. Proces ma rozpocząć się w przyszłym tygodniu w Zurychu. Szwajcarscy prokuratorzy domagają się siedmiu miesięcy więzienia i dwóch lat w zawieszeniu dla wszystkich czterech bankierów.
Ostatecznie proces będzie oceną tego, jak Szwajcaria stoi z Rosją i jak daleko jest gotowa się posunąć w tym napiętym politycznie momencie historii.
![]()
Kiedy się nad tym zastanowić, Roldugin mógłby spakować kilka wiolonczeli z pieniędzmi, aby zabrać je do szwajcarskich banków. Dobry sposób na wyprowadzenie pieniędzy z kraju.