Secret Service przyznaje teraz, że ma zapisy na temat tego, kto odwiedził dom prezydenta Joe Bidena w Wilmington w stanie Delaware, kiedy przechowywano tam tajne dokumenty.
New York Post poinformował, że rzecznik Secret Service, Anthony Guglielmi, powiedział w czwartek, że „Tajne Służby generują rejestry informacji organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych dla różnych osób, które mogą mieć kontakt z obiektami chronionymi przez Tajne Służby”.
Guglielmi powiedział w poniedziałek, że Tajne Służby nie prowadziły „niezależnych dzienników odwiedzin, ponieważ dom Bidena jest prywatną rezydencją”.
Według The New York Times powiedział również: „Secret Service nie prowadzi dzienników gości w prywatnych rezydencjach osób chronionych. Dzienniki gości, które są przechowywane w budynkach rządowych, są częścią National Archives and Records Administration i chociaż mamy do nich dostęp, nie jesteśmy opiekunem tych zapisów i dzienników”.
Republikanie z Kongresu poprosili o dzienniki, gdy dowiedzieli się, że w domu Bidena znaleziono poufne dokumenty.
Przedstawiciel James Comer, Republikanin – Kectucky)., przewodniczący Komisji Nadzoru i Odpowiedzialności, zażądał w niedzielę, aby Biały Dom przekazał dzienniki gości.
Ale biuro radcy prawnego Białego Domu powiedziało, że nie ma dzienników gości z domu Delaware, ponieważ nie jest to oficjalna własność rządu, donosi Times.
„Jak każdy prezydent na przestrzeni dziesięcioleci współczesnej historii, jego osobista rezydencja jest osobista” – powiedział rzecznik Ian Sams.
![]()