Jacinda Ardern zszokowała swoją partię i zaskoczyła wszystkich innych oraz cały kraj, kiedy ogłosiła w czwartek, że ustąpi ze stanowiska premiera po 5,5 roku, pozostawiając osieroconą Nowozelandzką Partię Pracy, która musi stawić czoła zbliżającej się recesji i prawdopodobnej porażce wyborczej bez niej.
Długoletni spadkobierca pani Ardern – szef finansów Grant Robertson – natychmiast wykluczył się z wyścigu jako jej nastepca, pozostawiając ministra edukacji i byłego cara Covid-19, Chrisa Hipkinsa, faworytem do wyścigu o przewodztwo.
Deklarując, że nie ma „wystarczająco dużo energii” i najpóźniej 7 lutego ustąpi ze stanowiska premiera, Ardern powiedziała: „Nadszedł mój czas”.
W jednym ze swoich najbardziej wymownych komentarzy w czwartek pani Ardern przyznała, że nie jest już najlepszą osobą do zabrania Partii Pracy do przyszłych wyborów i poza nie.
„Odchodzę, ponieważ z tak uprzywilejowaną rolą wiąże się odpowiedzialność: obowiązek zadawania sobie sprawy, kiedy jest się odpowiednią osobą do przywództwa, a także, kiedy się nia być przestanie” – powiedziała.
„Wiem, ile kosztuje ta praca i wiem, że nie mam już wystarczająco dużo paliwa, tak, aby powiedzieć prawdę. Taka jest rzeczywistość”.
Chociaż znana na całym świecie jako „więta Lewicy”, na początku ubiegłego roku blask Jacindy zaczął gasnąć, kiedy drastyczny lockdown Nowej Zelandii oznaczał, że Nowo Zelandczyce mieli zakaz powrotu do domu. Branża turystyczna załamała się, a przedsiębiorstwa w całym kraju upadały, gdy narastał kryzys kosztów utrzymania – i narastałą potencjalna katastrofa, której jak zwykle przebiegła premier zaprzeczała i twierdziłą, że w ogóle się nie stało.
Tymczasem obietnice wyborcze pani Ardern, które zapewniły jej tak przytłaczającą większość w 2020 r., obracały się w pył. Pani Ardern obiecała zbudować 100 000 niedrogich domów w ciągu 10 lat; pięć lat później zbudowano tylko 1366.
Emisje wzrosły o 2 procent od 2018 roku, saldo migracji po raz pierwszy od dziesięcioleci stało się ujemne, ponieważ młodzi ludzie uciekają z kraju w poszukiwaniu lepszych możliwości za granicą – głównie w Australii – a przestępczość odnotowała nieubłagany wzrost wraz ze wzrostem brutalnej działalności gangów . Podobnie jak reszta świata, Nowa Zelandia przygotowuje się na tegoroczną recesję.
Pod koniec 2022 roku, zamiast śmiać się i błyszczeć podczas wywiadów telewizyjnych, Ardern zaczęła wyglądać blada i udręczona, gdy reporterzy zaczeli zadawać coraz bardziej niewygodne pytania.
W końcu Jacinda zdecydowała, że “honorowym” posunięciem będzie oddanie sterów komuś innemu.
Chociaż wcześniej w czwartek rano powiedziała swojemu gabinetowi i klubowi o swojej decyzji, to na zewnątrz nie wyciekła żadna wzmianka o jej decyzji. Zatem iedy stanęła, by wygłosić dwa oświadczenia w klubie Partii Pracy na północnej wyspie Napier, oczekiwano od niej co najwyżej ogłoszenia daty wyborów i być może przetasowania.
Klub Partii Pracy zagłosuje w niedzielę nad zastąpieniem Ardern. Jeśli żaden kandydat nie otrzyma poparcia dwóch trzecich w ramach klubu, głosowanie o przywództwo przejdzie do szerszego grona członków.
Jeśli zostanie wybrany następca, pani Ardern ustąpi, chociaż pozostanie posłem na Mt Albert do kwietnia, aby uniknąć wyborów uzupełniających.
![]()
Była idealistką, która została napadnięta przez rzeczywistość. Nadciągająca recesja, złość na jej covidowe środki, prawdopodobna porażka wyborcza.