Były urzędnik wywiadu zmienia zdanie mówi teraz, że e-maile Huntera Bidena musiały być prawdziwe

Jeden z sygnatariuszy listu otwartego sprzed ponad dwóch lat, próbujący zdyskredytować ustalenia z zawartości laptopa Huntera Bidena, przyznał w rozmowie z The Australian, że większość tego, co odkryto w e-mailach, musiała mieć oparcie w rzeczywistości.

Douglas Wise, były zastępca dyrektora Agencji Wywiadu Obronnego i były wyższy oficer operacyjny CIA, powiedział, że „wszyscy uznaliśmy, że znaczna część tych treści musi być prawdziwa, aby jakakolwiek historia na temat rosyjskiej dezinformacji mogłaby byc wiarygodna”.

Wise dodał w wywiadzie opublikowanym w niedzielę, że nie żałuje podpisania listu i powiedział, że „nie jest niespodzianką”, że e-maile były autentyczne.

Wise był jednym z ponad 50 byłych urzędników wywiadu, którzy twierdzili, że zawartość laptopa, o której po raz pierwszy poinformował New York Post w październiku 2020 r., „Ma wszystkie klasyczne znamiona rosyjskiej operacji dezinformacyjnej”.

Ten list otwarty, po raz pierwszy opublikowany przez Politico, został wykorzystany przez Demokratów i media głównego nurtu do bagatelizowania ustaleń z laptopa Bidena, które były traktowane poważnie tylko w konserwatywnych mediach.

„Wszyscy jesteśmy jednostkami, które poświęciły znaczną część naszego życia bezpieczeństwu narodowemu… Wszyscy jesteśmy także jednostkami, które postrzegają Rosję jako jednego z głównych przeciwników naszego narodu” – powiedział The Australian były funkcjonariusz wywiadu. „Wszyscy rozumiemy szeroki zakres rosyjskich jawnych i tajnych działań, które podważają bezpieczeństwo narodowe USA, a niektórzy z nas dobrze znają rosyjskie zachowanie, ponieważ pracowaliśmy nad obroną naszego narodu przed nim przez karierę… Być może najważniejsze, każdy z nas z nas głęboko wierzy, że o wyniku wyborów powinni decydować obywatele amerykańscy, a nie obce rządy”.

W liście kontynuowano, że „z tych wszystkich powodów piszemy, aby powiedzieć, że pojawienie się na amerykańskiej scenie politycznej e-maili rzekomo należących do syna wiceprezydenta Bidena Huntera, w dużej mierze związanych z jego okresem pełnienia funkcji w zarządzie ukraińskiego gazu firma Burisma ma wszystkie klasyczne znamiona rosyjskiej operacji dezinformacyjnej” – napisali.

Na końcu listu, upublicznionego zaledwie kilka dni po tym, jak New York Post po raz pierwszy opublikował swoją historię, byli funkcjonariusze wywiadu przyznali, że „nie wiemy, czy te doniesienia prasowe są dokładne”.

Politico, które jako pierwsze poinformowało o liście otwartym, było również pierwszym głównym medium, które zweryfikowało autentyczność laptopa Bidena we wrześniu 2021 r.

W następnym roku wielu innych w mediach głównego nurtu również zweryfikowało historię o laptopie, którą wszyscy odrzucili podczas kampanii prezydenckiej w 2020 roku.

Wielu zwolenników byłego prezydenta Donalda Trumpa powiedziało, że wyciszenie historii o laptopie przez media głównego nurtu wystarczyło, aby wybory przechyliły się na korzyść prezydenta Joe Bidena.

The Australian

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit