Nic nie jest już święte – w tym Pomnik Pamięci w Melbourne.
W niedzielę zostanie rozświetlony kolorami tęczy, aby uczcić osoby LGBT.
Aktywiści LGBTQ nieusatysfacjonowni jeszcze z ustanowienia corocznej wystawy poświęconej służbie wojskowej osób LGBT, wymusili by najświętszy budynek Wiktorii został sprofanowany w imię integracji społecznej.
Ten pokaz błazeństwa, ten rechot z poległych i ich poświęceń jest całkowicie legalny i popierany przez rząd Wiktorii.
Rozświetlenie sanktuarium w imię wymyślonej sprawy sprawiedliwości społecznej a właściwie w imię usankcjonowania dewiacji seksualnych wydaje się wydarzeniem idącym o przenajmniej jeden krok za daleko.
Sanktuarium Pamięci to budowla pełna smutku i zadumy, która powinna być ponad wszelkimi kampaniami, sprawami i politycznymi zadymkami.
Jest to budowla zbudowana w imię tych, którzy zapłacili najwyższą ofiarę za w walce zaojczyznę.
Wojsko w pewnym sensie tworzy wyjątkowy rodzaj równości.
Kiedy obywatele zakładają mundur – mężczyzna czy kobieta, czarny czy biały, homoseksualista czy hetero – wszyscy służą dokładnie tej samej sprawie. Reprezentują Australię i nic więcej się nie liczy.
Sanktuarium Pamięci upamiętnia każdą osobę, która oddała życie za Australię. Nie widzi rożnic rasy, religii płci.
I tak powinno pozostać na zawsze.
A z drugiej strony, powinno to dać czas na przygotowanie sie na tego typu zadymki i próby zawłaszczania w Polsce. To tylko kwestia czasu, kiedy “tęczowi” ruszą na barykady.
Choć może jeszcze nie w tym, czy nawet przyszłym roku.
![]()
Wiele osób jest z tego powodu wściekłych. Linie telefoniczne radia są gorące i zajęte oburzeniem.