Na Krymie i w Donbasie króluje przestępczość zorganizowana

Odkąd po raz pierwszy odłączyli się od Ukrainy w 2014 r., we wspieranych przez Rosję „Republikach Ludowych” (DNR i LNR) oraz na okupowanym przez Rosję Krymie orozkwitła sieć przestępczości, korupcji i bezprawia, według nowego raportu Global Initiative.

„Odkąd Rosja po raz pierwszy wsparła, uzbroiła i finansowała powstanie zbuntowanych pseudo-państw południowo-wschodniego Donbasu w 2014 r., zaistniał tam wszechobecny związek między przestępczością, wojną i bezprawiem” – czytamy w raporcie.

„Było to status quo, które nie tylko zachęcało do kryminalizacji, ale było na niej oparte” – napisano. „Przemyt na skalę przemysłową wszystkiego, od węgla po narkotyki, pomógł utrzymać nierozpoznane międzynarodowo pseudo-państwa Donbasu; gangsterzy stali się milicjantami; a sieci zajmujące się praniem pieniędzy w międzyczasie unikały jakichkolwiek sankcji”.

Przestępczość w Donbasie nie zaczęła się w 2014 roku. Jeszcze przed wojną region Doniecka był jednym z najbardziej brutalnych na Ukrainie, z największą liczbą przestępstw i zabójstw w kraju.

„Ta gęstość przestępczości, w połączeniu ze słabością lokalnych instytucji, w całej Ukrainie, ale szczególnie w Donbasie (gdzie mówiono o związkach przestępczo-politycznych) przez lata dawała gangsterom możliwość przekształcenia pieniędzy i mięśni w de facto władzę polityczną. ” wyjaśnił GI-TOC.

W ciągu ostatnich ośmiu lat drobni lokalni przestępcy zmienili się z gangsterów w watażków. Na przykład jeden z kryminalistów w Doniecku, baron podrabianych gatunków wódki, znany jako Czort, uważany jest za głównego fundatora jednostki wojskowej znanej jako Rosyjska Armia Prawosławna, która została wysłana przez Rosję do walki w Mariupolu w ostatnich miesiącach.

Inny przywódca, przemytnik tytoniu znany jako Prokop, starannie wybrał swoich współpracowników do parlamentu DNR i wypełnił jednostki wojskowe swoimi lojalnymi bojówkarzami.

„Gdy DNR i LNR zaczęły być zinstytucjonalizowane, postacie o przestępczym pochodzeniu lub sieciach stały się częścią samozwańczych nowych reżimów. Ich siatki przestępcze pozwoliły im również rekrutować przedstawicieli w sąsiednich regionach w oportunistycznych i zwykle bezowocnych próbach szerzenia insurekcji przeciwko władzom ukraińskim” – informuje GI-TOC.

Nic dziwnego, że odcięta od reszty Ukrainy i usankcjonowana przez Zachód przestępczość była kluczem do utrzymania gospodarek w Donbasie i w okupowanym regionie, co sprawia, że lokalni szefowie przestępczości są ważnymi postaciami, aby lokalni politycy byli szczęśliwi.

Od rozłamu w 2014 r. „Moskwa udzieliła znacznej pomocy poprzez bezpośrednie dotacje i okresowe dostawy pomocy, ale pokrywała ona tylko podstawowe wydatki państwa i aparatu bojowego” – stwierdził GI-TOC. Lukę finansową wypełniają gospodarki przestępcze, podtrzymujące lokalne elity, struktury państwowe i grupy zbrojne, a także życie wielu wywłaszczonych i bezrobotnych.

Przemycany węgiel, papierosy i alkohol to jedne z najbardziej dochodowych przedsięwzięć.

Węgiel antracytowy od dawna jest głównym produktem regionu, a od lat podstawowym źródłem dochodów Ukrainy.

Kijów nałożył blokadę na region w 2017 roku, przemytnicy z Donbasu musieli stworzyć skomplikowaną sieć firm-przykrywek, aby zachować pozory legalności.

Nawet Rosja nie uznaje DNR za niepodległe państwo, jednak podobnie kontestowany region Osetii Południowej tak i jest uznawany przez swojego zwolennika, Rosję.

„Wysiłki Kijowa, aby zakończyć swoją zależność od węgla Donbasu, zwłaszcza w przypadku elektrowni, poprzez kupowanie od RPA i Australii, okazały się nikłe” – wyjaśnia raport. „W ramach własnego kompromisu adaptacyjnego powrócono zatem do kupowania dostaw z LDNR, ale w zaaranżowanym układzie przez firmy-przykrywki w Osetii Południowej i Hongkongu, gdzie towar teoretycznie notowany jest jako węgiel rosyjski”.

Jak na ironię, to właśnie takie więzy mogły utrzymywać konflikt na stosunkowo niskim poziomie tak długo, zanim nabrał on tempa w lutym.

Denis Pushilin, przewodniczący Narodowej Rady Ludowej DNR przyznał w 2016 r., oświadczył, że „jeśli nie dostarczymy węgla, Ukraina zamarznie. Ale wtedy nie będziemy mieli żadnych nabywców, a to też nie jest dla nas dobre”.

OCCRP

Loading

Author: DAVID KLEIN