Tysiące uciekają z miast na linii frontu na Ukrainie

Wielu Ukraińców uciekło z miast na pierwszej linii frontu we wschodniej Ukrainie, gdy siły rosyjskie próbowały przebić się poza miasto Siewierodonieck, a wojska ukraińskie sondowały rosyjską obronę na obszarach, gdzie siły okupacyjne Moskwy są mniej rozciągnięte.

Bitwa o wschodni region Donbasu powoduje ciężkie straty po obu stronach i wygnała z domów dziesiątki tysięcy cywilów, którzy chcą uciec przed intensywnymi walkami.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w przemówieniu w luksemburskim parlamencie powiedział, że Rosja kontroluje około 20% terytorium Ukrainy, a linia frontu rozciąga się na ponad 965 kilometres.

Miasto Pokrovsk, 129 km na południowy zachód od Siewierodoniecka, stało się tymczasowym schronieniem dla setek ludzi, którzy każdego dnia uciekają z obszarów coraz częściej ostrzeliwanych przez siły rosyjskie, chcące rozszerzyć swoją ofensywę na cały Donbas.

Bezpłatny pociąg do Dniepru, stolicy sąsiedniego regionu dniepropietrowskiego na zachodzie, każdego popołudnia odjeżdża z Pokrowska pełen zrozpaczonych pasażerów, którzy często decydują się opuścić swoje domy tylko wtedy, gdy znajdą się na linii ognia.

Po opuszczeniu miast frontowych wielu przesiedleńców przechodzi przez miejscowy kościół w pobliżu dworca kolejowego w Pokrovsk, który oferuje schronienie, żywność i odzież. Yehor Olikin, wolontariusz w kościele, powiedział, że każdego dnia przyjeżdżało około 250 osób, ale w ostatnich dniach liczba ta spadła do kilkudziesięciu, ponieważ miasta takie jak Awdijewka, Łysyczańsk i Lyman są zbyt niebezpieczne, dla aktywistów. którzy kursują w to i spowrotemw celu ewakuacji mieszkańców .

Siewierodonieck był centrum intensywnych walk, ponieważ Rosja skoncentrowała tam swój wysiłek wojenny w próbie podbicia pozostałej części wschodniego Donbasu na Ukrainie. Przedwojenna populacja miasta, licząca około 100 000 osób, w większości uciekła przed ciężkimi ostrzałami sił rosyjskich, które według lokalnych urzędników zniszczyły znaczną część zabudowy Siewierodoniecka.

Pod osłoną niemal nieustannego ostrzału artyleryjskiego wojska rosyjskie nacierają na ukraińskich obrońców w mieście, spychając ich z nad rzekę Siwerskij Doniec, za którą leży już mocno bombardowane miasto Łysyczańsk.

WSJ

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit