Państway europejskie zastanawiajają się, czy wykluczyć Rosję z ugrupowania G20 w odpowiedzi na inwazję prezydenta Władimira Putina na Ukrainę, co stawia pod znakiem zapytania zebranie ugrupowania w Indonezji w tym roku.
Odkąd wojska rosyjskie wtargnęły 24 lutego na teren Ukrainy, Rosja stała się celem bezprecedensowej w dzisiejszych czasach kampanii międzynarodowych sankcji, które mają na celu odizolowanie jej od głównego nurtu światowej gospodarki. Obejmują one ograniczenia nałożone na bank centralny i wykluczenie go z globalnego systemu bankowego SWIFT.
Prezydent Rosji Władimir Putin planuje wziąć udział w szczycie Grupy 20, którego gospodarzem w tym roku jest Indonezja, poinformował w środę ambasador Rosji w Azji Południowo-Wschodniej.
„Będzie to zależeć od wielu, wielu rzeczy, w tym od sytuacji pandemii, która się poprawia. Na razie jego intencją jest… że zamierza brać udział” – powiedziała pytana o zamiary Putina ambasador Ludmiła Worobiewa.
Powiedziała, że forum G-20 na Bali w październiku skupi się na kwestiach gospodarczych, a nie na wojnie na Ukrainie, dodając, że jest świadoma prób wykluczenia Rosji z globalnego klubu gospodarczego.
W tym tygodniu polski minister rozwoju gospodarczego i technologii Piotr Nowak zaproponował wykluczenie Rosji z G-20 podczas spotkania z amerykańską sekretarz handlu Giną Raimondo.
Doradca Białego Domu ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan również powiedział we wtorek: „W kwestii G-20… wierzymy, że nie może to być zwykły biznes dla Rosji w instytucjach międzynarodowych i w społeczności międzynarodowej”.
„Jeśli chodzi o poszczególne instytucje i poszczególne decyzje, to chcielibyśmy skonsultować się z naszymi sojusznikami, skonsultować się z naszymi partnerami w tych instytucjach przed dalszymi wypowiedziami”.
![]()