Żołnierze ukraińskiej armii otrzymali od Polski lekkie karabinki Grot. Grot jest pierwszym karabinkiem maszynowym w całości zaprojektowanym i wyprodukowanym w całości w Polsce od czasów II wojny światowej oraz największym kontraktem na sprzedaż broni podjętym przez polski przemysł zbrojeniowy od 1989 roku.
Na temat obecności Grotów C16 nie pojawiają się oficjalne komunikaty, ale widać je na zdjęciach i filmach wrzucanych na Tik Toka przez ukraińskich żołnierzy. Są to publikacje, na których Ukraińcy prezentują otrzymane właśnie „nowe typy broni z zachodu”. Na pierwszym nagraniu widoczny był karabinek starej wersji A0 albo A1 w rękach ukraińskiego „terytorialsa”. Możliwe, że była to broń wersji cywilnej bez możliwości prowadzenia ognia automatycznego – Grot S16 FB-M1.
Z kolei na dwóch nowych, które ujrzały światło dzienne w ostatnich dniach ewidentnie prezentowano udoskonaloną wersję Grot C16A2 (lub jej wersję cywilną Grot S 10 FB-M1 A2), którą łatwo można odróżnić od starszych wersji po przedłużonym łożu broni. Na pierwszym z filmów – przypuszczalnie członek ukraińskiej formacji zbrojnej – prezentuje karabinek z zamontowanym chwytem przednim. Na drugim pokazany jest na stole cały zestaw dostarczonej zapewne dopiero co broni w tym dwa Groty C16A2 (C16FBM3) w foliowych antykorozyjnych opakowaniach. Dostarczono je wraz z ośmioma magazynkami.
Po wprowadzeniu nowego systemu uzbrojenia wobec Grota pojawiły się zarzuty, miejscami przybierające formę ataku medialnego, w którym starano się skompromitować MSBS Grot. Producent broni – Fabryka Broni „Łucznik” Radom Sp. z o.o. złożyła pozwy do sądu w tej sprawie, a zarzuty zostały zdementowane. Fakt używania broni przez wojsko państwa toczącego realną wojnę, obok coraz bardziej masowego wykorzystania w SZ RP wydaje się ostatecznie rozprawiać z tymi zarzutami.
To nie pierwszy przypadek, gdy z pola walki na wschodzie dobiegają pozytywne informacje o polskiej broni. Wcześniej wiele ciepłych słów padało już na temat zestawów rakietowych PPZR Piorun oraz bezzałogowców FlyEye.
![]()