Gruzini chwytają za broń przeciwko Rosji na Ukrainie

Podczas gdy wielu Gruzinów czuje osobisty związek z wojną na Ukrainie, niektórzy z nich ryzykują życie, podróżując na Ukrainę, by walczyć w jej obronie przed rosyjską inwazją.

Co najmniej dziewięciu Gruzinów zginęło walcząc na Ukrainie od początku wojny, co jest prawdopodobnie największą liczbą ofiar wśród wszystkich zagranicznych kontyngentów walczących po stronie ukraińskiej. Wśród gruzińskich wolontariuszy znajdują się byli żołnierze gruzińscy, poeci, blogerzy i dwóch byłych ministrów obrony.

Snajperka i oficer rezerwy Darejan Maisuradze powiedziała, że pojechała na Ukrainę by walczyć, jeszcze zanim prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaapelował do międzynarodowych ochotników, by stanęli w obronie Ukrainy. „W momencie, gdy usłyszałam, że Kijów jest bombardowany, poszłam się zarejestrować i jestem tu od tego czasu” – powiedziała 8 marca w wywiadzie dla “Formula TV”.

Dla wielu gruzińskich bojowników wojna na Ukrainie jest kontynuacją ich toczącej się walki z Rosją, która zaczęła sie w 2008 roku. Rosja nadal wspiera militarnie dwa oderwane gruzińskie regiony, Abchazję i Osetię Południową.

„Mój ojciec wierzył, że to nie była tylko wojna na Ukrainie, ale raczej, że była to również wojna Gruzji i wojna całego świata” – powiedział syn Gruzinki, Zaza Bitsadze, który zginął 16 kwietnia we wschodnim mieście Rubiżne.

Nie ma nawet przybliżonych szacunków liczby gruzińskich mężczyzn i kobiet walczących na Ukrainie. Doniesienia medialne podają liczbę od dziesiątek do setek. Ministerstwo obrony Ukrainy nie odpowiedziało na zapytanie Eurasianet dotyczące liczby gruzińskich bojowników i ich poniesionych strat.

„Gruzińskich bojowników można znaleźć na wszystkich frontach ukraińskich” – powiedział dziennikarzowi i ochotnikowi Alexey Bobrovnikov dla telewizji Current Time. Powiedział, że Gruzini są rozproszeni po różnych brygadach i pułkach, walcząc zarówno w regularnych siłach zbrojnych Ukrainy, jak i międzynarodowych batalionach ochotniczych. Niektórzy służą w Międzynarodowym Legionie Obrony Terytorialnej Ukrainy, batalionie ad hoc utworzonym specjalnie dla zagranicznych ochotników.

Istnieje nawet Gruziński Legion Narodowy, jednostka paramilitarna, która służy jako pojazd dla doświadczonych żołnierzy z Gruzji, a także ze Stanów Zjednoczonych i Europy, którzy chcą wspomóc obronę Ukrainy.

Założyciel legionu, gruziński weteran Mamuka Mamulashvili, powiedział VOA, że jego grupa obejmuje Gruzinów i Amerykanów z doświadczeniem bojowym z misji prowadzonych przez USA w Iraku i Afganistanie. 4 maja zamieścił na swojej stronie na Facebooku zdjęcie tego, co opisał jako amerykańskiego wojownika w legionie, który wraca do zdrowia po kontuzji w szpitalu. „Nasi bohaterowie amerykańscy żołnierze” – głosi podpis.

Mimo rosnącej liczby ofiar śmiertelnych rola gruzińskich wolontariuszy na Ukrainie jest powszechnie podziwiana w kraju, a ich poświęcenie postrzegane jest przez wielu jako rekompensata za ostrożne stanowisko rządu wobec Ukrainy.

Najwyraźniej obawiając się gniewu Moskwy, rząd gruziński początkowo próbował uniemożliwić bojownikom-ochotnikom podróżowanie na Ukrainę. Podczas gdy na lotnisku w Tbilisi gromadzą się tłumy, gdy ciała zmarłych wolontariuszy wracają do Gruzji, a ich pogrzeby stają się ważnymi wydarzeniami publicznymi, wyżsi urzędnicy trzymają się z daleka.

„Zrobiłem wszystko, co mogłem, od przywrócenia ich szczątków po zorganizowanie wojskowych honorów pogrzebowych, wszystko inne to tylko spekulacje” – powiedział premier Irakli Garibashvili, odpowiadając na krytykę za niestawienie się na tych pogrzebach.

Wielu Gruzinów uważa też, że trzeba odwzajemnić przysługę Ukraińcom, z których część walczyła po stronie Gruzinów w wojnie w Abchazji na początku lat 90. XX wieku. „Mamy dług wobec Ukraińców, a my Gruzini zawsze spłacamy nasze długi” – powiedziała snajperka Maisuradze.

BNE Intellinews

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit