Ceny energii w Polsce szybują w górę, w miarę jak wiatr wiać przestaje

Kiedy ostatnio w Polsce przestał wiać wiatr, wiele firm zostało bez prądu. Na szczęście żadne gospodarstwo domowe nie ucierpiało, ale z powodu niedoborów energii ceny wzrosły o kilkadziesiąt procent.

Nie wszystkie podmioty odpowiedziały na prośby polskiego operatora systemu przesyłowego (PSE) o dodatkowe moce lub ograniczenie zużycia. Szwecja i Ukraina ostatecznie przyszły z odsieczą, pisze polski Business Insider.

Fakt, że Ukraina wysyłała prąd do Polski, jest ironią, ponieważ poseł KO Paweł Kowal niedawno powiedział słuchaczom Radia Zet, że Polska musi sprzedawać „tanią energię elektryczną” z elektrowni węglowych pomniejszoną o koszty Systemu Handlu Emisjami (ETS).

Według BM Polska cierpi na brak wiatru od 5 listopada, co spowodowało spadek produkcji energii elektrycznej z turbin wiatrowych do 19,8 GWh, a następnego dnia do 6 GWh.

Cena spot ustalona na 6 listopada wzrosła do 882 zł za MWh. Ostateczny sukces PSE w zakresie importu spowodował spadek ceny do 543 zł następnego dnia. Nadal jest to jeden z najwyższych poziomów cenowych w Europie, pokonany jedynie przez nieznacznie wyższe ceny w Rumunii, na Węgrzech, w Serbii i Macedonii.

Business Insider

NewsEdit

Author: NewsEdit