Niezwykła interpretacja klasycznej piosenki popowej autorstwa Brytyjczyka stała się viralem i wywołała znaczące reakcje, ponieważ odzwierciedla jego pogląd na długotrwałą politykę imigracyjną Wielkiej Brytanii zakładającą „otwarte granice”.
„Kiedy mówię, co myślę, nazywają mnie „skrajną prawicą”; pewnie lepiej spakować walizki i przenieść się do Polski, gdzie ulice są bezpieczne…” śpiewa brytyjski chłopak.
Piosenka krytykuje również lewicowy rząd Keira Starmera i sposób, w jaki radzi sobie z protestami przeciwko masowej migracji z Afryki i Bliskiego Wschodu. Protesty te wybuchły niedawno po masowym ataku nożem w Southport, którego dokonał syn dwójki osób ubiegających się o azyl. W wyniku ataku trzy młode dziewczyny zostały zamordowane, a kilkanaście innych zostało rannych.
Piosenka pojawia się pośród fali zamieszek w Wielkiej Brytanii po tragicznym ataku nożem w Southport, w którym zginęła trójka dzieci, dokonanym przez Axela Rudakubane, 17-latka pochodzenia rwandyjskiego. Incydent ten wywołał powszechne protesty i zamieszki, a kontrmanifestanci i media przedstawiły niepokoje jako spowodowane skrajnie prawicowym rasizmem i ekstremizmem.
Tymczasem Polska pozostaje stosunkowo bezpieczna, co generalnie przypisuje się konserwatywnemu podejściu do imigracji w porównaniu ze standardami zachodnioeuropejskimi.
From UK to Poland song …. – X
![]()