Amerykanin, który wiele lat temu udał się na Ukrainę, aby pomagać rosyjskim separatystom w Donbasie, znaleziono martwego we wschodnim regionie ogarniętym wojną.
Jak podała agencjaReuters, w kontrolowanym przez Rosję regionie obwodu donieckiego odnaleziono ciało Russella Bentleya, 64-letniego weterana armii amerykańskiej.
W latach 2014–2017 Bentley – samozwańczy komunista z Austin w Teksasie – walczył u boku prorosyjskich separatystów na Ukrainie.
Od czasu inwazji na pełną skalę w lutym 2022 r. nie brał udziału w walkach.
Po przeprowadzce na Ukrainę, Bentley ożenił się i rozpoczął również pracę jako reporter państwowej agencji informacyjnej Sputnik.
Margarita Simonyan, szefowa rosyjskich mediów państwowych RT, potwierdziła w piątek śmierć Bentleya, zauważając, że „walczył tam za naszych ludzi”.
Simonyan nie ujawniła, jak zmarł Bentley.
Sprzeczne doniesienia sugerują, że Bentley został uprowadzony przez rosyjskich żołnierzy i zabity, prawdopodobnie dlatego, że myśleli, że jest amerykańskim szpiegiem.
W mediach społecznościowych krążyły twierdzenia, że Bentley został zgwałcony przed morderstwem, a następnie został osiem razy postrzelony w głowę lub nawet, że mu ją odcięto.
![]()