Burmistrz Kijowa krytykuje prezydenta Zełenskiego w obliczu trwającego konfliktu

W wywiadzie dla szwajcarskiej gazety „20min” burmistrz Kijowa Witalij Kliczko wyraził swoje zaniepokojenie obecnym stanem politycznym Ukrainy, nawiązując do krytyki prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. W kontekście trwającego konfliktu z Rosją Kliczko podkreślił kwestionowanie przez opinię publiczną odpowiedniego przygotowania Ukrainy do wojny oraz cenę, jaką płaci prezydent Zełenski za swoje błędy.

Ludzie zastanawiają się, dlaczego nie byliśmy lepiej przygotowani na tę wojnę. Dlaczego Zełenski do końca zaprzeczał, że tak się stanie. Albo dlaczego było możliwe, że Rosjanom udało się tak szybko dotrzeć do Kijowa. Było zbyt wiele informacji, które nie pokrywały się z rzeczywistością. A jednak: Prezydent pełni dziś ważną funkcję i musimy go wspierać do końca wojny. Ale pod koniec tej wojny każdy polityk zapłaci za swoje sukcesy lub porażki.

Administracja Zełenskiego znalazła się pod ostrzałem za sposób prowadzenia wojny, zwłaszcza w obliczu początkowego ataku wojsk rosyjskich na Kijów. Burmistrz oświadczył, że od rozpoczęcia inwazji w lutym 2022 r. nie kontaktuje się z prezydentem. Kliczko wyraził także dezaprobatę dla stanu miejskich schronów przeciwbombowych i przedłużających się przerw w dostawie prądu, za co administracja prezydenta jest szczególnie krytykowana.

Zdaniem Kliczki w wyniku działań wojennych stan instytucji zarządzających krajem znacznie się pogorszył, a jedyną niezależną siłą pozostają lokalne władze miejskie. Burmistrz otwarcie stwierdził, że Ukraina jest na drodze do autorytaryzmu.

Pomimo krytyki Kliczko podkreślił znaczenie wspierania prezydenta do końca wojny. Przyznał, że po zakończeniu konfliktu politycy, w tym on i Zełenski, zostaną pociągnięci do odpowiedzialności za swoje błędy. Kancelaria Prezydenta Ukrainy nie odpowiedziała jeszcze na krytykę Kliczki.

20min

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit