Aplikacja „Nie, dziękuję” – czy jest to uzasadniona antyizraelska forma protestu czy zwykły antysemityzm?

Aplikacja wydaje się działać bardzo prosto: użytkownicy mogą zeskanować kod kreskowy produktu lub wpisać jego nazwę i w ciągu kilku sekund dowiedzą się, w jakim stopniu producent „wspiera Izrael”. Następnie pojawia się komunikat „Nie, dziękuję” – apel o niekupowanie określonych produktów. Z filmów na TikToku i X wynika, że na liście znajdują się takie firmy jak Coca-Cola i Nescafé.

Aplikacja została uruchomiona 13 listopada i do tej pory została pobrana ponad 100 000 razy. Komentarze w mediach społecznościowych sugerują, że aplikacją interesują się ludzie na całym świecie, od Indii po Belgię.

Konflikt między Izraelem a Hamasem drastycznie się zaostrzył, odkąd bojowa grupa islamistyczna Hamas, sklasyfikowana jako organizacja terrorystyczna przez Unię Europejską, USA, Niemcy i inne kraje, zaatakowała Izrael 7 października, zabijając 1200 osób i biorąc około 240 zakładników.

Według Ministerstwa Zdrowia w Gazie, pod kontrolą Hamasu, od 7 października po stronie palestyńskiej w wyniku izraelskiego bombardowania celów w Strefie Gazy zginęło prawie 15 000 osób. Od tego czasu wielu ludzi na całym świecie przyjęło albo postawę proizraelską, albo propalestyńską. Według komentarzy w mediach społecznościowych aplikację bojkotową „Nie, dziękuję” pobierali głównie zwolennicy propalestyńscy.

Aplikacji nie można już pobrać ze sklepu Google Play, a od 1 grudnia nie ma wersji na iOS, czyli Apple. Jednak aplikację nadal można pobrać w sposób pośredni.

Ale kto stoi za „Nie, dziękuję” i jaki dokładnie jest cel? Dlaczego aplikacja nie jest już dostępna w Playstore?

Według samej aplikacji „No Thanks” został opracowany przez Ahmeda Bashbasha, obecnie mieszkającego na Węgrzech. Jest on Palestyńczykiem z Gazy. Bashbash powiedział, że „w tej masakrze” stracił brata, a jego siostra zmarła w 2020 r., ponieważ nie otrzymała na czas pomocy medycznej z Izraela. „Zrobiłem to ku pamięci mojego brata i siostry, których straciłem w wyniku brutalnej okupacji izraelskiej, a moim celem jest niedopuszczenie do tego, aby to, co mnie spotkało, przydarzyło się innym Palestyńczykom” – powiedział Bashbash.

Sporządził on listę firm, które rzekomo wspierają Izrael za pomocą stron internetowych „Bojkocjonizm” i „Ulastempat”. Strona internetowa Boycotzionism reklamuje się hasłem „Od rzeki do morza Palestyna będzie wolna”, co jest czasami interpretowane jako antysemickie. Niektórzy postrzegają to sformułowanie jako slogan zaprzeczający prawu Izraela do istnienia.

Na listach marek, które zdaniem operatorów serwisu powinny zostać bojkotowane, znajdują się firmy o światowej sławie, takie jak Adidas, McDonald’s, Chanel, Netflix i Apple, a także reprezentujące wszystkie branże, od spożywczej, przez kosmetyczną, po dostawców streamingu. Niektóre firmy znalazły się na liście, ponieważ wspólnie rozpoczęły kampanię po 7 października, w której potępiły atak terrorystyczny Hamasu na Izrael. Jak podają portale, inne firmy inwestują np. w izraelskie start-upy lub finansują „kradzież terytorium palestyńskiego”.

APKPURE

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit