Niestabilne, nieudane przyjaźnie Władimira Putina

Autorzy: Irina Borogan i Andrei Soldatov

Propaganda Kremla usiłuje stwarzać iluzje, że silne relacje osobiste są oznaką prezydenta Rosji. Jest to nieprawda.

Dmitrij Pieskow: Medwedczuk nie jest obywatelem rosyjskim i nie ma nic wspólnego ze specjalną operacją wojskową na Ukrainie

Kiedy 13 kwietnia Wołodymyr Zełenski poinformował o aresztowaniu przez ukraiński kontrwywiad Wiktora Medwedczuka, ulubionego ukraińskiego oligarchę, polityka i sojusznika Putina – człowieka, którego niektórzy uważali za przywódcę przyszłego ukraińskiego reżimu marionetkowego – natychmiast powstało pytanie – jak Putin zechce pomóc swemu przyjacielowi.

Zełenski od razu zaproponował, że wymieni go na ukraińskich jeńców wojennych. Odpowiedź rzecznika Putina, Dmitrija Pieskowa, nie była zbyt zachęcająca: „Medwedczuk nie jest obywatelem rosyjskim i nie ma nic wspólnego ze specjalną operacją wojskową [na Ukrainie]” i dodał: „Wcale nie jesteśmy pewni, czy on w ogóle chciałby zaangażowania Rosji w rozwiązanie tej sytuacji, z którą się boryka”.

Potem żona Medwedczuka, która przed inwazją uciekła z Ukrainy, nie miała innego wyjścia, jak zwrócić się do prezydentów Ukrainy i Turcji z prośbą o uwolnienie męża, ponieważ nie było żadnej oferty pomocy ze strony prezydenta Rosji, przynajmniej publicznie.

To niespodzianka i daje nowe spojrzenie na psychikę Władimira Putina.

Lojalność wobec przyjaciół i sojuszników była zawsze ważną częścią narracji polityki zagranicznej Kremla. Nigdy nie było tajemnicą, że starzy niemieccy przyjaciele Putina z czasów KGB w NRD dostali dochodowe stanowiska w kontrolowanych przez Kreml korporacjach. Podobnie jak Lannisterowie w Game of Thrones, zawsze spłacał swoje długi.

Kreml nigdy też nie ukrywał, że sojusznicy Putina, ci prezydenci i premierzy. którzy zostali wysadzeni ze stołków przez niewdzięczne, manipulowane przez Zachód masy, są zawsze mile widziani w Rosji. W ten sposób Putin stał się kolekcjonerem wybitnych polityków na emigracji, w tym Wiktora Janukowycza, byłego prezydenta Ukrainy i Askara Akajewa, byłego prezydenta Kirgistanu. I dlatego dziennikarze spędzili lata próbując zlokalizować stan posuadania syryjskiego prezydenta Baszara al-Assada w Moskwie – nikt nigdy nie kwestionował, że Putin udzieli mu azylu, jeśli jego reżim upadnie. (w 2019 r. zidentyfikowano 19 moskiewskich mieszkań jako prawdopodobnie należące do dalszej rodziny Assada).

W rzeczywistości był to tak dobrze znany element strategii Kremla, że Putin próbował go nawet wykorzystać przeciwko ukraińskim politykom jako sposób na skompromitowanie ich przed ukraińskim społeczeństwem: zaledwie kilka tygodni przed wybuchem wojny Putin udzielił azylu Petrowi Poroszenko, poprzednikowi Zełenskiego, który znalazł się w tarapatach prawnych na Ukrainie (Poroszenko jednak szybko odmówił i pozostał w Kijowie).

Bliski związek Putina i Medwedczuka jest dobrze znany i dobrze udokumentowany. Dziesięć lat przed aneksją Krymu Putin uhonorował Medwedczuka, zostając ojcem chrzestnym jego córki. Dla rosyjskiego prezydenta oznaczało to, że zainwestował swój osobisty prestiż w drugorzędnego ukraińskiego polityka, dług, który Medwedczuk miał spłacić.

Przez lata Putin utrzymywał poparcie dla Medwedczuka: w 2009 roku napisał esej o swoim sojuszniku, chwaląc go jako „prawdziwego ukraińskiego patriotę” i jako jednego z „najgorętszych zwolenników rozwoju i wzmocnienia stosunków rosyjsko-ukraińskich”.

Ich relacje zacieśniły się z biegiem lat — w 2012 roku Putin odwiedził luksusową daczę Medwedczuka na Krymie. Dla wielu wyglądało to jak szef mafii spędzający wakacje z zaufanym członkiem swojego gangu. Putin pocałował swoją chrześnicę i wziął ją na ręce, wraz z rodziną Medwedczuka zasiadł przy okrągłym stole przed gigantyczną fontanną, grając nieoficjalny hymn Leningradu, miejsca narodzin Putina. Szef był wyraźnie zadowolony.

Władimir Putin dbał też o rodzinę Medwedczuka, podobnie jak o swoich przyjaciół w Rosji – krewny Medwedczuka otrzymał stanowiska w kilku firmach w imperium Rosniefti Igora Sieczina. Przed wojną Medwedczuk był postrzegany jako najważniejszy polityczny sojusznik Putina na Ukrainie; główny powód, dla którego Zełenski umieścił go w areszcie domowym od maja 2021 r.

Dlaczego więc Putin zostawił teraz swojego starego przyjaciela, w środku burzy, dlaczego nie pospieszył, by uratować „swojego człowieka”?

Odkładając na bok całą propagandę o niezachwianej lojalności Putina wobec przyjaciół, w rzeczywistości istnieją przykłady ataków Putina na „swóich ludzi”, zwłaszcza gdy czuje się “odsłonięty” lub zagrożony.

Latem 2012 roku ówczesny premier Putin był w mściwym nastroju po miesiącach protestów w Moskwie, uważając, że jest to zagrożenie dla jego powrotu na Kreml jako prezydenta.

Ksenia Anatolyevna Sobchak jest rosyjsko-izraelską postacią publiczną, prezenterką telewizyjną, dziennikarką, aktorką i celebrytką

Pomimo tego, że w maju wygrał prezydenturę – zaczął się zemścić. 12 czerwca 2012 r. policja dokonała nalotu na mieszkanie Kseni Sobczak, celebrytki, która stanęła po stronie protestujących i brała udział w wiecach antyputinowskich. Ojciec Sobczak, burmistrz Sankt Petersburga, zatrudnił Putina, gdy opuscił KGB, i mianował go swoim zastępcą – obie rodziny się zbliżyły, a Putin był obecny na chrzcie Kseni. Później Sobczak wykorzystała swoją bliskość z Putinem, aby zbudować karierę celebrytki w rosyjskiej telewizji, a Putin tolerował to, dopóki nie przyłączyła się do protestujących, którym, jak sądził Putin, płacił Zachód. W głowie Putina oznaczało to automatycznie zdradę.

Sposób, w jaki policja przeprowadziła nalot, miał być upokarzający – był wczesny ranek, a Sobczak otworzyła drzwi policji prawie nago, tylko w bieliźnie. Policja przez kilka godzin odmawiała jej możliwości ubrania się i kpiła z niej, wygłaszając nieprzyjemne, osobiste komentarze. Nikt nie wątpił wątpiło, że rozkazy pochodziły bezpośrednio od Putina. Sobczak wzięłą do serca naki z przebytej swojej lekcji – ostatecznie kontynuując lukratywną karierę telewizyjną i reklamową – jednocześnie Putin się zadowolony tym osobistym rewamżem.

Była to jednak sprawa lokalna, nie przeznaczona do konsumpcji międzynarodowej.

Z drugiej strony Medwedczuk jest pełnomocnikiem ukraińskim Putina i cały świat patrzy, jak Putin może tutaj pomóc “swojemu człowiekowi”.

Ale tak jak w przypadku wielu innych elementów wielkiego planu Putina dotyczącego inwazji na Ukrainę, Medwedczuk go zawiódł: obiecywana potężna promoskiewska opozycja polityczna na Ukrainie nie istnieje. Nawet byli prorosyjscy lojaliści założyli kamuflaż i wzięli broń, by walczyć z najeźdźcą.

Po raz kolejny skonfrontowany z konsekwencjami własnej porażki, prezydent Rosji znalazł się w nastroju zemsty. Dokonał czystki w oddziele FSB odpowiedzialnym za tworzenie rozległych sieci zwolenników na Ukrainie. Generałowie, którzy obiecywali szybki sukces, zostali usunięci. Medwedczuk, ewentualny głównodowodzący quislingowej Ukrainy, najwyraźniej zalicza się do tej samej kategorii ludzi, którzy zawiedli szefa.

I tu jest problem: Władimir Putin popadł w taką obsesję na punkcie Ukrainy, że traktuje ją jako sprawę wewnętrzną. Medwedczuk nie dostarczył towaru, a zatem musi teraz ponieść konsekwencje – wydaje się, że jest wyraźna nauka Putina.

Warto tu pamiętać, że dla niemal całego świata Ukraina jest niezależnym państwem. I że dla innych niedoszłych przyjaciół Rosji Putina trudna sytuacja Medwedczuka może pewnego dnia odzwierciedlać ich własną sutuację. Jakie przesłanie na temat realnej wartości i siły rosyjskiego poparcia kieruje do innych polityków szef Kremla?

CEPA

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit