Autor: Heydar Isayev
Prezydent Azerbejdżanu potwierdził szczególne miejsce, jakie język rosyjski zajmuje w Azerbejdżanie, mimo że sprzeciw wobec inwazyjnej kultury rosyjskiej ofarnia resztę świata.
Tarlan Baghirov, 48-letni fryzjer z Baku, niedawno wybrał się z rodziną na wycieczkę autobusową do północnego miasta Guba. Ich przewodnikiem była etniczna Rosjanka z Baku, a do turystów mówiła wyłącznie po rosyjsku.
Baghirovowie doskonale raozumieją rosyjski: wszyscy są absolwentami szkół „sektora rosyjskiego”, rosyjskojęzycznego segmentu azerbejdżańskiego systemu szkół publicznych. Ale Baghirov woli mówić po azerbejdżańsku i zapytał przewodniczkę, dlaczego używała rosyjskiego.
„Kiedy ja skonfrontowałem, okazało się, że mówi płynnie po azersku” – wspomina. Szybko zrobiło się gorąco. „Nazwała mnie »nazistką« za to, że powiedziałem, że powinna mówić po azersku. Powiedziałem, że jest nazistką, bo uważa, że jej język etniczny jest lepszy od języka jej kraju obywatelstwa”. Ale zadziałało: „Do końca podróży nie powiedziałą ani słowa po rosyjsku”.
Baku jest prawdopodobnie ostatnią znaczącą placówką języka rosyjskiego na Kaukazie, z niewielką, ale wpływową mniejszością mieszkańców, którzy nadal mówią po rosyjsku jako pierwszym językiem ponad trzy dekady po uzyskaniu przez kraj niepodległości od Związku Radzieckiego. Utrzymanie siły języka rosyjskiego w Azerbejdżanie jest kluczowym elementem relacji między Baku a Moskwą, co prezydenci obu krajów regularnie przytaczają jako dowód silnych więzi łączących oba narody.
Ale odraza Azerów do wojny Rosji z Ukrainą ponownie zwróciła uwagę na trwałą obecność języka rosyjskiego w tym kraju.
Chociaż Baghirov sam zdobył wykształcenie w języku rosyjskim, powiedział, że nigdy nie przepadał za literaturą rosyjską, którą okresla jako „pełną rzezi” oraz „leniwych i wściekłych bohaterów”. Posłał swoje dzieci do rosyjskiej szkoły tylko dlatego, że „sektor rosyjski zapewnia stosunkowo wysoki poziom edukacji w porównaniu z sektorem azerbejdżańskim” – powiedział mediom Eurasianet.
Obecna wojna popchnęła go do działania. Mówi, że postanowił przestać obsługiwać rosyjskojęzycznych klientów w swoim zakładzie fryzjerskim, chyba że zaczną posługiwać się się z nim do azersku. „Dopóki się głośno nie odezwiemy, ci ludzie będą nadal używać języka imperializmu” – powiedział.
Dla prezydenta Rosji Władimira Putina i jego azerbejdżańskiego odpowiednika Ilhama Alijewa rosyjski nie jest językiem kolonialnym.
Kiedy spotkali się 22 lutego w Moskwie, Putin podziękował Alijewowi „za wsparcie rozwiązania kwestii humanitarnych […] przede wszystkim rozwój języka rosyjskiego”. Kontynuował: „Wiem, że języka rosyjskiego uczy się aktywnie w 300 szkołach w Azerbejdżanie i ten język jest popularny […] Oczywiście będziemy nadal wspierać go wszelkimi sposobami”.
Alijew następnie zaproponował łagodną korektę: w rzeczywistości w Azerbejdżanie było 340 rosyjskojęzycznych szkół, do których uczęszczało ponad 140 000 uczniów.
„Moim zdaniem jest to bardzo ważna podstawa naszych stosunków i przyszłych więzi, ponieważ język rosyjski zawsze jednoczył kraje byłego Związku Radzieckiego i oczywiście bardzo trudno będzie regulować stosunki przyszłych pokoleń bez mówi po rosyjsku” – powiedział Alijew.
Dwa dni później Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę i od tego czasu Baku stara się balansować, wspierając po cichu Ukrainę bez publicznej krytyki Rosji.
I chociaż inwazja na Ukrainę wywołała sprzeciw wobec kultury rosyjskiej na całym świecie, władze Azerbejdżanu dały jasno do zrozumienia, że w Azerbejdżanie się to nie wydarzy.
„Kultura rosyjska i język rosyjski nie powinny podlegać sankcjom” – powiedział na forum 14 marca Hikmet Hajiyev, główny doradca Alijewa ds. polityki zagranicznej. „Zarówno kultura, jak i język powinny pozostać poza polityką. To jest najważniejsza kwestia”.
W liście z 1 kwietnia do Putina z okazji 30. rocznicy stosunków azerbejdżańsko-rosyjskich Alijew potwierdził swoje poparcie dla szkół sektora rosyjskiego. „Edukacja rosyjskojęzyczna w azerbejdżańskich szkołach i na uniwersytetach potwierdza wagę, jaką przywiązujemy do humanitarnej agendy naszego partnerstwa” – napisał.
Rosyjskie szkoły sektorowe de facto od pewnego czasu podupadają. Cytowana przez Alijewa liczba 140 000 uczniów w szkołach sektora rosyjskiego spadła z 250 000 w roku szkolnym 1990/91. W 1994 roku 38 procent Azerów mówiło płynnie po rosyjsku; w osobnych badaniach ostatnio liczba ta spadła poniżej 10 procent.
Wokół rosyjskich szkół pojawiają się okresowe kontrowersje i chroniczne braki nauczycieli. Dla wielu w Azerbejdżanie nie ma już powodu, aby w ogóle mieć rosyjskie szkoły, a inwazja na Ukrainę ponownie wywołała wezwania do ich zamknięcia.
![]()