Operacja korekty płci u Kanadyjczyka, która ma kosztować 70 000 dolarów – w ramach której zachowa penisa i zostanie mu skonstruowana wagina – będzie w całości sfinansowana przez podatników, orzekł sędzia Benjamin Zarnett.
K.S. urodził się jako mężczyzna, i choć używa żeńskich zaimków, to nie identyfikuje się ani jako w pełni mężczyzna, ani jako w pełni kobieta.
34-latek, który w dokumentach prawnych zidentyfikowano jedynie inicjałami, pozwał Ontario Health Insurance Plan (OHIP) w 2022 r. po tym, jak firma odrzuciła jego wniosek o pokrycie kosztów operacji wytworzenia „neowaginy” w klinice w Teksasie.
Chciał zbudować żeński narząd płciowy w szczelinie między moszną a odbytem – zachowując jednocześnie w pełni funkcjonalny męski narząd płciowy.
Teraz ciężar 70 000 dolarów za operację i loty do USA spadnie na kanadyjskich podatników po przełomowym zwycięstwie w sądzie.
Dr Irena Druce, endokrynolog w szpitalu w Ottawie, złożyła „Wniosek o uprzednią zgodę na finansowanie operacji zmiany płci” – która kosztowała od 10 000 do 70 000 dolarów – dla K.S. po przeprowadzeniu wielu ocen wraz z Yael Selą, doradcą ds. zdrowia psychicznego.
Na Reddicie KS opisuje siebie jako „niebinarnego orędownika niepełnosprawności” i stwierdził, że czasami może być offline z powodu cierpienia na chorobę afektywną dwubiegunową. Oprócz dokumentowania swoich dążeń do zdobycia zarówno penisa, jak i „waginy”, KS regularnie publikuje również posty o swoich problemach ze zdrowiem psychicznym i fetyszach seksualnych.