Ulicami Warszawy przeszedł wczoraj Marsz Niepodległości. W patriotycznej manifestacji wzięło udział dziesiątki tysięcy patriotów zarówno z Polski jak i z zagranicy.
Uczestnicy marszu przeszli od ronda im. Romana Dmowskiego na błonia stadionu Narodowego. Uczestnicy marszu mieli ze sobą biało-czerwone flagi, ale także czapki, szaliki i wianki w barwach narodowych. Wiele osób miało przypięte do kurtek kotyliony, znaczki pamiątkowe oraz biało- czerwone opaski na rękach. W tym roku Marsz odbył się pod hasłem „Wielkiej Polski moc to My!”.
Według szacunków organizatorów, w tegorocznym Marszu Niepodległości przeszło co najmniej 250 tys. osób. Stołeczny ratusz oszacował natomiast, że marsz liczył ok. 90. tys. osób. Szli w nim m.in. politycy PiS i Konfederacji. Według policji przemarsz był spokojny, nie doszło do żadnych incydentów.
Zastępca rzecznika stołecznego ratusza Marzena Gawkowska przekazała PAP przed godz. 17, że przemarsz odbywa się spokojnie, nie zanotowano żadnych poważnych zdarzeń, choć używane są środki pirotechniczne.
Policja poinformowała, że do godz. 14 zatrzymała 75 osób. Podała, że wśród zabezpieczonych przez funkcjonariuszy przedmiotów w czasie Marszu Niepodległości znalazło się m.in. wiele materiałów pirotechnicznych.