Zabraknie środków dla rolnictwa, aby przeprowadzić utylizację zalanych zapasów paszy objętościowej i zboża; będzie też problem z finansowaniem niektórych remontów budynków gospodarskich – powiedział w sobotę minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski.
Siekierski tłumaczył, że pasza, która miała styczność w wodą powodziową nie nadaje się do spożycia i wymaga utylizacji z powodu skażenia wody. Dodał też, że „będzie problem z finansowaniem niektórych remontów budynków gospodarskich”.
Siekierski przekazał, że resort rolnictwa „ze swoich środków pokryje wsparcie dla gospodarstw, tych powierzchni upraw, które zostały zalane wodą powodziową”. Wyliczył, że wsparcie powinno wynieść 5 tys. zł od hektara.
Co dokładnie pan Siekierski chce przez to powiedzieć, kiedy mówi o utylizacji? Skażonych pasz i ziarna, zużytkować się nie da? Czyżby chodziłu o brak funduszy na kasacje/zniszczenie zmagazynowanych zbóż i pasz? A może chodzi o zastapienie?
![]()