Brian Craighead – dyrektor naczelny Energy Renaissance, ostrzega Australię przed ukrytym zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego. Australia zainstalowała już 220 000 akumulatorów, które zostały wyprodukowane w potencjalnie nieprzyjaznych państwach (głownie w Chinach), a każdy taki akumularor litowy ma około 7500 razy więcej energii niż “izraelski pager”. Craighead zauważa: „przeładowanie to moment, w którym może rozpętać się piekło”.
Może się tak zdarzyć, gdy pewnego słonecznego dnia przywódca, tegoż nieprzyjaznego państwa, którego zirytowała umowa handlowa lub nieprzychylny artykuł w gazecie, po cichu zdalnie wyłączy „ochronę przed przeładowniem akumulatorów” we wszystkich urządzeniach zainstalowanych w Australii.
Craighead stwierdził, że baterie będą się ładować energią słoneczną, zamiast „zatrzymywać się w pewnym momencie”, a „przeładowanie to moment, w którym rozpęta się piekło” na tereniecałego kraju.
Skoordynowany atak wykorzystujący te luki może doprowadzić do rozległych pożarów, eksplozji i sparaliżowania całej infrastruktury energetycznej. Ryzyko wykracza poza pojedyncze domy. Duże, importowane akumulatory podłączone do sieci stają się integralną częścią krajowej sieci energetycznej Australii. Te ogromne systemy magazynowania, zarządzane przez oprogramowanie opracowane za granicą, mogą być podatne na cyberataki lub sabotaż, stanowiąc zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i bezpieczeństwa publicznego.
Na początku tego roku Stany Zjednoczone zakazały Pentagonowi kupowania akumulatorów od chińskich producentów.
![]()