Zdaniem ekspertów ds. bezpieczeństwa i byłych agentów Tajnych Służb wyjaśnienia dotyczące błędów w zakresie bezpieczeństwa w związku z próbą zamachu na byłego prezydenta Donalda Trumpa podczas sobotniego wiecu są niespójne.
Szefowa ochrony, Kimberly Cheatle, stwierdziła, że tajne służby nie ulokowały nikogo na dachu budynku, który był użyty później przez zamachowca, ponieważ był to dach spadzisty (BHP najwazniesze dla dobrostanu pracowników tajnych służb!)
W tym samym czasie dach innego budynku, na którym tajne służby zainstalowały swojego własnego strzelca wyborowego dla ochrony byłego prezydenta, był jak najbardziej dachem spadzistym.
![]()