Znana na całym świecie aktywistka klimatyczna Greta Thunberg, 21-letnia Szwedka z zamiłowaniem do lewicowych ideologii i pomysłów, ostrzegła świat w 2018 r., że ludzkość ma pięć lat na zaprzestanie korzystania z paliw kopalnych, albowiem w przeciwnym razie zostanie unicestwiona.
Wpis Thunberg nie mówił, że ludzkość zakończy się za pięć lat, tylko że osiągnie punkt bez powrotu.
W rzeczywistości, teoria młodej Grety opierała się na, poddanej procesowi “głuchego telefonu”, wypowiedzi “uczonego klimatycznego” Jamesa Andersona, który 15 stycznia 2018 roku w wywiadzie dla magazynu “Forbes” po ekspercku wyraził równie błędną opinię:
„Prawdopodobieństwo, że po 2022 r. w Arktyce pozostanie jakikolwiek trwały lód, wynosi w zasadzie zero”. Czy możemy stracić 75–80 procent trwałego lodu i odzyskać go ponownie? Odpowiedź brzmi nie.”
To kłamliwa, nie oparta na żadnych danych, wypowiedź, uległa dalszemu zniekształceniu przez lewacki magazyn “Grit Post”, który zacytował Andersona w następujący sposób:
“Wybitny klimatolog ostrzega, że zmiany klimatyczne zniszczą całą ludzkość, jeśli w ciągu najbliższych pięciu lat nie przestaniemy używać paliw kopalnych”.
Dopiero ten nagłówek trafił do głowy naszej klimatycznej rewolucjonistki Grety, która konsekwentnie chciała nas ostrzec przez zagładą.
![]()