Julian Assange wraca do Australii po wyroku sadu skazującym go na czas w więzieniu “który już przesiedział”

Julian Assange przyznał się do jednego zarzutu o przestępstwo w sądzie na odległym terytorium Stanów Zjednoczonych na Pacyfiku, kończąc trwającą ponad dekadę sagę prawną związaną z publikacją zbioru tajnych dokumentów. Dzisiaj wróci do domu, do Australii.

Adwokatka Assange’a z Australii i Wielkiej Brytanii, Jennifer Robinson, przemawiała przed sądem.

„To oskarżenie ustanawia niebezpieczny precedens, który powinien zaniepokoić dziennikarzy na całym świecie” – stwierdziła.

Podziękowała zwolennikom Assange’a za wieloletnią batalię prawną oraz podziękowała wysokim rangą osobistościom australijskiego rządu, takim jak premier Anthony Albanese i minister spraw zagranicznych Penny Wong, za ich wysiłki w niesieniu pomocy prawnej.

Amerykański prawnik Assange’a Barry Pollock zaprzeczył, jakoby założyciel Wikileaks przyznał, że dopuścił się szpiegostwa.

Assange odmówił przyznania się do dwóch zarzutów o szpiegostwo.

Zamiast tego zgodził się z sądem, że otrzymał poufne dokumenty od analityka wywiadu armii amerykańskiej Chelsea Manning i że je opublikował.

9 NEWS

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit