Floryda „nie zastosuje się” do niedawno przyjętej przez administrację Bidena reguły wymuszającej powszechne uznawanie i uwzględnianie „tożsamości” LGBT w amerykańskim systemie edukacji, oświadczył republikański gubernator Ron DeSantis.
W lutym Departament Edukacji Stanów Zjednoczonych pod przewodnictwem Joe Bidena przedłożył Amerykańskiemu Biuru Zarządzania i Budżetu sfinalizowany przepis dotyczący tytułu IX. Pod koniec ubiegłego miesiąca administracja opublikowała przepis, który rozszerza zakaz rządu federalnego dotyczący „dyskryminacji” i obejmuje obecnie tak zwaną „dyskryminację ze względu na stereotypy płciowe, orientację seksualną, tożsamość płciową i cechy płciowe”. Krytycy ostrzegają, że ma to szerokie konsekwencje dla toalet, przebieralni i programów sportowych przeznaczonych dla danej płci, a także dla praw do wolności słowa i sumienia.
DeSantis, który przez całą swoją kadencję odegrał wiodącą rolę w ochronie praw rodzicielskich przed ideologią „przebudzonej” i przeciwstawiał się indoktrynacji dzieci przez LGBT, w odpowiedzi oświadczył, że Sunshine State nie będzie przestrzegać „próby przepisania Tytułu IX” podjętej przez Biały Dom podczas jego kadencji jako gubernatora Florydy.
Florida’s response to Joe Biden trying to inject gender ideology into education, undermining opportunities for girls and women, violating parents' rights, and abusing his constitutional authority:
We will not comply. pic.twitter.com/12pnpOU68Z
— Ron DeSantis (@GovRonDeSantis) April 25, 2024
![]()