Izraelski odwetowy nalot uderzył w co najmniej jedno miejsce w Iranie, podała ABC News w czwartek wieczorem, powołując się na urzędnika USA.
Jednakże w czwartkowy wieczór napłynęły także doniesienia o eksplozjach w Iraku i Syrii, które również są rzekomo powiązane z izraelskimi nalotami.
Zgłoszono eksplozje w Isfahanie i Natanz w środkowym Iranie, gdzie znajdują się ważne obiekty irańskiego programu nuklearnego. Według raportów w pobliżu Isfahanu słychać było co najmniej trzy duże eksplozje.
Irańska państwowa agencja informacyjna Fars poinformowała, że na lotnisku w Isfahanie słychać było eksplozje.
Według „Jerusalem Post” pojawiły się także doniesienia o nieznanych samolotach nad irackimi miastami Erbil i Mosul w pobliżu Bagdadu.
Według „Post” celem ataków były także syryjskie siły lądowe w Izra w południowej Syrii, w prowincjach As-Suwayda i Daraa. Niezależna platforma informacyjna DeirEzzor24 poinformowała, że izraelskie naloty wymierzone były w lotnisko Al-Tha’lah w Sweida w Syrii.
![]()