Ponad 80 procent tuszy do tatuażu zawiera substancje, które mogą powodować uszkodzenia narządów i alergie

Jak wynika z niedawnego badania, zdecydowana większość tuszy do tatuażu sprzedawanych w Stanach Zjednoczonych jest zanieczyszczona niezatwierdzone na liście składnikami, które mogą powodować poważne problemy zdrowotne, w tym uszkodzenia narządów.

W badaniu, opublikowanym 22 lutego w czasopiśmie Analytical Chemistry, zbadano dziewięć różnych marek tuszy do tatuażu powszechnych w Stanach Zjednoczonych, od pomniejszych po duże marki.

W badaniu stwierdzono, że spośród 54 atramentów przeanalizowanych przez badaczy 45 (83 procent) zawierało „niezatwierdzone dodatki lub pigmenty”.

„Główne, niezatwierdzone środki obejmują glikol polietylenowy, glikol propylenowy i wyższe alkany. Wiele substancji zafałszowujących stwarza potencjalne ryzyko alergiczne lub inne ryzyko dla zdrowia”.

Ponad połowa atramentów zawierała niewymieniony na liście bezpiecznych skłądników glikol polietylenowy, który powoduje uszkodzenie narządów w wyniku powtarzającego się wyeksponowania. Piętnaście atramentów zawierało glikol propylenowy, potencjalny alergen. Niektóre zawierały związek zwany 2-fenoksyetanolem, który stwarzał zagrożenie dla zdrowia karmionych piersią niemowląt, inne natomiast były zanieczyszczone antybiotykiem stosowanym w leczeniu infekcji dróg moczowych.

„Podsumowując, wyniki tego badania podkreślają potencjał istotnego problemu związanego z niedokładnym etykietowaniem tuszu do tatuażu w Stanach Zjednoczonych” – stwierdzono w badaniu.

The Epoch Times

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit