Zagraniczni inwestorzy są zaniepokojeni atakiem lewicowego rządu Tuska na szefa polskiego banku centralnego

Wiceszefowa polskiego banku centralnego (NBP) Marta Kightley w rozmowie z TV Republika ujawniła, że do Narodowego Banku Polskiego docierają sygnały od inwestorów zagranicznych dotyczące ich zaniepokojenia konfliktem pomiędzy rządem Tuska a bankiem centralnym. Przestrzegła, że im dłużej będzie to trwało, tym większe ryzyko, że wzrośnie stopa pożyczania pieniędzy przez Polskę, co sprawi, że spłaty odsetek staną się większym obciążeniem dla budżetu państwa.

Zauważyła także, że prezes NBP Adam Glapiński był krytykowany za wykupywanie aktywów powiązanych z funduszem, który powstał, aby chronić polską gospodarkę przed skutkami pandemii Covid, podczas gdy właśnie takie działania pomogły polskiej gospodarce uniknąć recesji.

Politycy opozycji rozpętali lawinę ataków na szefa NBP, nawet nie sprawdzając, czy formalnie mogliby postawić go przed Trybunałem Stanu. Wydaje się też, że są w błogiej nieświadomości, że nie mogą go zawiesić w sprawowaniu urzędu, gdyż takiego działania nie przewiduje ani konstytucja, ani przepisy dotyczące zarządzania Narodowym Bankiem Polskim.

Szefowa Europejskiego Banku Centralnego (EBC) Christine Lagarde jasno określiła swoje stanowisko już w piśmie do Glapińskiego, w którym oświadczyła, że jakakolwiek próba powstrzymania Glapińskiego w wykonywaniu jego obowiązków jako prezesa NBP będzie postrzegana jako zagrożenie dla niezależności banku centralnego i mogłoby doprowadzić do skierowania sprawy przez EBC do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

Ataki na banki centralne w krajach demokratycznych są wciąż rzadkością, gdyż podważają międzynarodową reputację danego państwa i mogą prowadzić do zawirowań, takich jak spekulacje walutowe i wzrost ceny kredytów.

REMIX

Financial Times

 

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit