ONET oznajmia entuzjastycznie: Blitzkrieg Tuska ma jeden długoterminowy cel – PiS nigdy nie może wrócić do władzy

Polityka Donalda Tuska opiera się zasadniczo na jednym długoterminowym celu: PiS nigdy nie może wrócić do władzy – pisze Andrzej Stankiewicz, zastępca redaktora naczelnego liberalnego dziennika Onet.

Obóz władzy zieje nienawiścią do Kamińskiego i Wąsika, którzy przez dwie kadencje rządów PiS zarządzali najpierw specjalnymi służbami, a potem także policją. To był czas, gdy służby krążyły wokół Tuska i jego rodziny, gdy trwało polowanie na polityków Platformy – Nowaka, Gawłowskiego, Grodzkiego. To był też czas, gdy policja biła uczestników antyrządowych protestów, w tym kobiety sprzeciwiające się zaostrzeniu prawa aborcyjnego.

W tym sensie odsiadka Kamińskiego i Wąsika była dla nowej władzy dziejową sprawiedliwością, nawet jeśli zostali skazani za coś zupełnie innego. Ułaskawienie Dudy niczego nie zmienia. Tusk chce ich widzieć za kratami – powiedział to jasno kilkanaście godzin po tym, gdy opuścili więzienne mury. “Sprawa panów Kamińskiego i Wąsika się nie skończyła. Ułaskawienie przez prezydenta nie zmienia faktu, że będą odpowiadać za inne rzeczy. To, co robili przez ostatnie osiem lat, także zasługuje na zainteresowanie organów ścigania” – stwierdził premier, wymieniając m.in. inwigilowanie opozycji szpiegowskim oprogramowaniem Pegasus.

Żeby ta zemsta tym razem w pełni się ziściła, pisze Stankiewicz, potrzebne są co najmniej dwie dodatkowe  polityczne zmiany, oprócz przejęcia mediów publicznych. Po pierwsze, władza musi przejąć prokuraturę kontrolowaną w tej chwili przez namiestników Ziobry. W obecnym układzie personalnym prokuratura żadnego ważnego polityka PiS nie skrzywdzi. Minister sprawiedliwości Adam Bodnar na zlecenie Tuska próbuje przejąć kontrolę nad prokuraturą i prędzej czy później postawi na swoim, mimo że ziobryści ostro walczą, a wspiera ich prezydent.

Po drugie, żeby rozliczać polityków PiS, nowa władza w przyszłym roku musi wygrać prezydenturę, aby zyskać większy wpływ na nominacje sędziowskie i przejąć kontrolę nad ułaskawieniami. Faktem jest, że obóz władzy – poza samym Tuskiem – ma co najmniej dwóch poważnych kandydatów, czyli Rafała Trzaskowskiego i Szymona Hołownię.

Za to Kaczyński nie ma dobrego kandydata. W dodatku PiS pozbawiony wpływu na media publiczne i spółki skarbu i nie będzie mieć możliwości należytego finansowania kampanii wyborczej.

ONET

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit