Jak donosi „The Christian Post”, w przewodniku wymieniono obszerne kategorie osób, w przypadku których metodystom zaleca się używanie „wrażliwego i włączającego” języka w kontaktach z mniejszościami „marginalizowanymi i/lub demonizowanymi przez wspólną kulturę”.
W przewodniku zauważono, że „Jako chrześcijanie musimy mieć odwagę do prowadzenia rozmów, które czasami mogą być trudne, przyznawaćć, że czasami wykluczamy ludzi, słuchać z pokorą, żałować za każde raniące użycie języka i uważać na to, jak słuchamy i co mówimy lub piszemy, w Duchu Chrystusowym”.
„Terminologie takie jak «mąż» i «żona» mogą wydawać się nieszkodliwe, ale nasuwają założenia dotyczące życia rodzinnego lub osobistego, które dla wielu osób nie są rzeczywistością”.
Dodaje, że „Dobrym początkiem będą słowa „rodzic”, „partner” i „dziecko”. „Opiekun” to także neutralny, ale zrozumiały sposób określenia głównego opiekuna dziecka, który może, ale nie musi, być jego rodzicem.
W takim razie używa się terminów takich jak “opiekunowie” zamiast „matki” i „ojca”.
Przewodnik po nowomowie metodystów wyjaśnia również, że „język taki jak «bracia i siostry», chociaż ma być włączający i przyjazny, nie uwzględnia naszych niebinarnych przyjaciół”.
![]()