Prezydent Argentyny Javier Milei w swoim nieco dziwnym, sezonowym przesłaniu do swoich zwolenników ostrzegł obchodzących Boże Narodzenie, aby „uważali, żeby nie zostać komunistą”.
Milei, objął urząd na początku tego miesiąca po wygraniu październikowych wyborów dzięki obietnicy “zastosowania piły łańcuchowej” do wydatków publicznch.
Na zdjęciu udostępnionym na swoim koncie w mediach społecznościowych widać, jak były libertariański piosenkarz rockowy wymachuje pałką z podpisem: „Wesołych Świąt i uważajcie, żeby nie zostać komunistą”.
To nie pierwszy raz, kiedy 52-latek, który sam siebie określa „instruktor seksu tantrycznego”, bierze komunizm na celownik.
Podczas swojej kampanii wyborczej regularnie krytykował Chiny i Brazylię, mówiąc, że nie będzie miał do czynienia z „komunistami”.
Rząd Argentyny zaplanował na ten tydzień nadzwyczajne sesje parlamentu, aby zająć się pakietem kontrowersyjnych reform gospodarczych Milei.
W jednym ze swoich pierwszych aktów prezydenckich Milei wydał radykalny dekret zmieniający lub uchylający ponad 350 przepisów gospodarczych w kraju, który przyzwyczaił się do intensywnej interwencji rządu na rynku.
![]()