Polski lewacki akademik, Wojciech Sadurski, wzywa do czystki wśród konserwatystów

Prof. Wojciech Sadurski stwierdził, że naruszenie konstytucji jest uzasadnione, jeśli pomaga „oczyścić” konserwatywne Prawo i Sprawiedliwość (PiS), które jego zdaniem nigdy nie powinno zostać dopuszczone do powrotu do władzy.

Sadurski oskarżył byłego premiera PiS Mateusza Morawieckiego o uzurpację sobie władzy poprzez próbę utworzenia rządu, gdy jego partia nie miała do tego decydującej większości.

Jednak wbrew twierdzeniom Sadurskiego, zgodnie z konstytucją, to prezydent Polski ma pierwsze prawo do powołania premiera, a jeśli kandydatowi nie uda się uzyskać większości, prawo to przechodzi na parlament. Tak się stało i Donald Tusk został wybrany na premiera.

Naukowiec piastujący nadawany tytuł profesora prawoznawstwa (Profesura Chalisa) na Uniwersytecie w Sydney zaapelował także o „zdecydowany wysiłek” na rzecz oczyszczenia polskiego państwa z obecności PiS niezależnie od konstytucji, twierdząc, że twórcy konstytucji „nie spodziewali się, że barbarzyńcy ją przejmą” i w związku z tym przywrócenie jej przepisów, i pozbycie się przestępców stało się ważniejsze niż przestrzeganie litery prawa.

Na pytanie, w jakich obszarach nowy lewicowo-liberalny rząd powinien naruszyć konstytucję i literę prawa, Sadurski odpowiedział: „Trybunał Konstytucyjny, Krajowa Rada Sądownictwa, Rada Mediów Narodowych, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji – to są wszystkie instytucje które zostały tak głęboko zdeprawowane przez autorytaryzm, że trudno będzie je teraz naprawić w sposób demokratyczny, zgodnie z literą prawa”.

Stwierdził, że Trybunał Konstytucyjny, Krajowa Rada Sądownictwa i organy regulujące polskie media publiczne zostały „zdeprawowane” i należy je przejąć wszelkimi niezbędnymi środkami, bez względu na subtelności prawne.

„My, demokraci, nie możemy stać się zakładnikami tych, którzy złamali konstytucję” – podsumował.

DoRzeczy

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit