Generał Jürgen-Joachim von Sandrart, dowódca Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego NATO stacjonującego w Szczecinie w Polsce, przedstawił wszechstronną ocenę aktualnej sytuacji bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO, w szczególności chwaląc polskie służby graniczne za ich skuteczność w przeciwdziałaniu prowokacjom ze strony Białorusi i Rosja.
W rozmowie z El Mundo niemiecki dowódca pochwalił także funkcjonariuszy granicznych z Litwy i Łotwy za ochronę wschodnich granic NATO. Podkreślił napływ nielegalnych imigrantów, napędzany przez reżim Kremla i Mińska, jako „operację hybrydową” i najważniejsze zagrożenie na wschodniej flance NATO.
Generał krytycznie odniósł się do taktyki stosowanej przez Białoruś i Rosję polegającej na przepychaniu imigrantów przez granicę. Opisał to jako strategię mającą na celu podważenie jedności i integralności UE i NATO przy użyciu niemoralnych i brutalnych metod.
W odpowiedzi na hybrydowe operacje Rosji Finlandia zdecydowała się zamknąć całą granicę z Rosją, umożliwiając jedynie transport towarów. Decyzja ta odzwierciedla ciągłe zagrożenie dla państw wschodniej flanki NATO, które graniczą z Rosją i jej sojuszniczą Białorusią. Jednakże von Sandrart zauważył, że oczekiwania niektórych rosyjskich dowódców wojskowych co do niekwestionowanego ataku na członka NATO są błędne.
Pomimo trwającej wojny na Ukrainie podkreślił, że rosyjskie siły zbrojne pozostają silne i stanowią zagrożenie dla krajów Europy Środkowej. Wezwał do dalszego wspierania Ukrainy przez sojuszników, stwierdzając, że „Rosja chce poczekać”, aż zachodnia pomoc dla Kijowa zostanie wstrzymana.
„NATO udowodniło już, że jest w stanie szybko i znacząco wzmocnić swoją wschodnią flankę, w razie potrzeby przyjąć postawę obronną i jest przygotowane do przeciwstawienia się każdemu rodzajowi ataku na naszą integralność” – podkreślił.
![]()