Bilans dewastujących zamieszek antyimigracyjnych w Dublinie po ataku nożownika na dzieci

Zamieszki antyimigranckie wybuchły w Dublinie w czwartek wieczorem po ataku nożowym przed szkołą, w wyniku którego troje dzieci zostało rannych. Policja określiła zamieszki jako najgorszy akt przemocy, doświadczony przez stolicę Irlandii od dziesięcioleci.

W związku z zamieszkami aresztowano 34 osoby, a irlandzki komisarz policji Drew Harris na piątkowej konferencji prasowej oskarżył „frakcję wariatów i chuliganów kierującą się nienawiścią i skrajnie prawicową ideologią”.

Do pchnięć nożem doszło przed szkołą w centrum Dublina w czwartek po południu, w wyniku czego 5-letnia dziewczynka i 30-letnia pracownica żłobka zostały ciężko ranne, a 6-letnia dziewczynka doznała poważnych obrażeń głowy. Niepokoje rozpoczęły się po tym, jak rozeszła się wiadomość o ataku i o tym, że rzekomy nożownik nie był pochodzenia irlandzkiego.

Pojazdy zostały podpalone, a sklepy splądrowane, gdy podczas zamieszek setki uczestników zamieszek starło się z policją. Kilku funkcjonariuszy zostało zaatakowanych, a jeden został poważnie ranny.

„To, co widzieliśmy wczoraj wieczorem, było niezwykłym wybuchem przemocy” – powiedział Harris reporterom. „To sceny, których nie widzieliśmy od dziesięcioleci”.

Władze obwiniają za wybuch zamieszek grupy “skrajnie prawicowe”. Zamieszki, edług włądz, są następstwem udziału tych ugrupowań w kampanii antyimigracyjnej w związku z głośnymi przestępstwami popełnianymi przez cudzoziemców. Napięcia były już wysokie po wydaniu w zeszłym tygodniu wyroku skazującego obywatela Słowacji za morderstwo 23-letniej nauczycielki Ashling Murphy w 2022 r. oraz wydaniu w październiku skazania urodzonego w Iraku mężczyzny za homofobiczne morderstwo dwóch mężczyzn w kwietniu 2022 r.

Te napięcia przeciwko obcokrajowcom zostały podsycone przez wpływowe osoby w Internecie, takie jak irlandzki zawodnik MMA Conor McGregor, który regularnie publikuje posty dla swoich 10,2 miliona obserwujących na X/Twitterze o „poważnym niebezpieczeństwie wśród nas, w Irlandii, które nigdy nie powinno mieć tutaj miejsca.”

W noc poprzedzającą czwartkowe zamieszki zamieścił post: „Irlandio, jesteśmy w stanie wojny”. W następstwie zamieszek ostrzegł: „Nie cofamy się, tylko się rozgrzewamy. Nie tracimy już więcej naszych kobiet i dzieci na rzecz chorych i pokręconych ludzi, którzy w ogóle nie powinni przebywać w Irlandii”.

Oprócz 5-letniej dziewczynki w wyniku ataku nożem ciężko ranna została także trzydziestoletnia kobieta, która opiekowała się dziećmi. 6-letnia dziewczynka z urazami głowy ma przejść operację. Pięcioletni chłopiec również został ranny ale został już wypisany ze szpitala. Atak został zatrzymany dopiero po interwencji przejeżdżającego kierowcy pojazdu dostawczego, obywatela Brazylii, który użył kasku rowerowego jako broni przeciwko nożownikowi.

Według irlandzkich mediów napastnik był naturalizowanym obywatelem Irlandii, który mieszkał w tym kraju od około 20 lat. Napastnik został ranny i pozostaje pod strażą. Policja zabezpieczyła laptopa i telefon mężczyzny oraz przeszukała jego dom w poszukiwaniu motywu ataku. Nie wykluczyli powodów związanych z terroryzmem lub zdrowiem psychicznym.

Gdy w sieciach społecznościowych rozeszła się wieść o ataku oraz o tym, że nożownik ma obce pochodzenie, tłum lub uczestnicy zamieszek, niektórzy z transparentami „Irish Lives Matter”, wkrótce zmobilizowali się na ulicach centrum Dublina, atakując i rzucając pociskami w policję oraz podpalając radiowóz, autobus, tramwaj i okoliczne budynki.

Materiał filmowy w mediach społecznościowych udokumentował, jak agitatorzy nękają dziennikarzy, a wiadomości na portalach czatowych nawołują uczestników zamieszek do zamaskowania się, „uzrajania się”. Dodatkowo, agitatorzy nawoływali do ataków na migrantów,policję a także na dom irlandzkiego premiera Leo Varadkara, którego obwiniano za imigrację do Irlandii.

W piątek Varadkar potępił uczestników zamieszek, twierdząc, że motywowani są „nienawiścią”.

„Osoby zaangażowane przyniosły wstyd Dublinowi, Irlandii oraz swoim rodzinom i sobie” – powiedział. Varadkar powiedział, że jest świadomy dalszych protestów organizowanych w Internecie i zapowiedział wykorzystanie „pełnych zasobów prawa”, aby ukarać uczestników zamieszek oraz zaostrzyć przepisy dotyczące nienawiści i podżegania.

Irlandzka minister sprawiedliwości Helen McEntee określiła przemoc jako „nie do zaakceptowania” i stwierdziła, że „nie można pozwolić, aby element bandycki i manipulacyjny wykorzystał przerażającą tragedię do siania spustoszenia”.

„Nie będziemy tolerować niewielkiej liczby osób wykorzystujących przerażający incydent do szerzenia podziałów społecznych” – powiedziała.

The Telegraph

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit