Premier Morawiecki zapewnia, że wciąż może zgromadzić większość aby uformować rząd

Prezydent Andrzej Duda ogłosił w czwartek, że stoi przed dylematem po tym, jak liberalna i centrowa opozycja pragnąca sformować kolejny rząd ujawniła, że nie podpisała jeszcze umowy koalicyjnej, a urzędujący konserwatywny premier Mateusz Morawiecki zapewnił go, że zgromadzi większość parlamentarną aby mógł nadal rządzić.

Duda wyjaśnił, że zwyczajem jest, że prezydent zwraca się do lidera partii z najwyższą liczbą głosów, do utworzenie rządu, a od aktualnie rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość (PiS), która zwyciężyła w sondażach i zdobyła najwięcej mandatów, usłyszał, że było na to chętne i gotowe.

Przyznał jednak, że jest inny kandydat, lider opozycji Donald Tusk, który zdaje się mieć poparcie trzech partii mających obecnie większość w nowym parlamencie i przyznał, że ma dylemat co do podjęcia kierunku dalszych działań.

Liderzy trzech partii: Koalicji Obywatelskiej (KO), złożonego z dwóch partii centrowych sojuszu Trzecia Droga i Lewicy zostali 24 października zapytani przez prezydenta, czy mają podpisaną umowę koalicyjną i gotowy gabinet aby przejąć stery rządu.

Przedstawiciele trzech partii odpowiedzieli, że są dopiero w trakcie robienia tego, ale zgodzili się, aby ewentualnie na czele rządu stanął lider KO Donald Tusk.

Mateusz Morawiecki i przedstawiciele konserwatystów (PiS), którzy mają większość mandatów w nowym parlamencie, ale nie mają większości ogólnej, najpierw rozmawiali z prezydentem i zapewniali go, że są gotowi do rządzenia i że do czasu zebrania się nowego parlamentu zgromadzą większość w w Sejmie.

Pierwsze posiedzenie nowego parlamentu odbędzie się 13 listopada, dzień po wygaśnięciu kadencji obecnego parlamentu.

Prezydent Duda był naciskany na przesunięcie pierwszego posiedzenia parlamentu, jednak odmówił, uzasadniając to brakiem konstytucyjnego powodu do skracania kadencji obecnego parlamentu.

Trzy partie popierające Tuska będą miały szansę wykazać się większością w parlamencie, wybierając kandydata na potężne stanowisko Marszałka Sejmu (izby niższej) i wybierając go na pierwszym posiedzeniu parlamentu.

Jak zwykle na pierwszym posiedzeniu obecny premier Mateusz Morawiecki musi formalnie podać się do dymisji, a następnie prezydent ma obowiązek wskazać kandydata na to stanowisko, który będzie miał wówczas 14 dni na uzyskanie wotum zaufania dla nowego parlamentu.

REMIX

Polsat

 

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit