Jarosław Hunka, który podczas II wojny światowej był członkiem Dywizji SS Galicja, został uhonorowany przez kanadyjski parlament w obecności premiera Justina Trudeau i prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
Po tym, jak Kanada na posiedzeniu parlamentu uhonorowała Ukraińca, który walczył w Dywizji SS Galicja, polski minister edukacji Przemysław Czarnek chce, aby wobec Jarosława Hunki przeprowadzono dochodzenie, co mogłoby utorować drogę do ekstradycji Hunki do Polski za zbrodnie przeciwko Polakom.
Hunka został uhonorowany w zeszłym tygodniu w kanadyjskim parlamencie w obecności premiera Kanady Justina Trudeau i prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
98-letni obecnie Jarosław Hunka był członkiem utworzonej przez niemiecką III Rzeszę jednostki SS Galicja, która według doniesień brała udział w zbrodniach na polskiej i żydowskiej ludności cywilnej. Na fakty te zwrócił uwagę opinii publicznej prof. Iwan Kachanowski z Uniwersytetu w Ottawie.
W związku z tym incydentem do dymisji podał się obecnie spiker kanadyjskiej Izby Gmin Anthony Rota. Podczas swojej wizyty w parlamencie w Ottawie 22 września stwierdził, że nie był świadomy kontrowersyjnej przeszłości Hunki.
Podczas tej sesji prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nazwał Hunkę „bohaterem ukraińskim i kanadyjskim”.
Choć zarówno Rota, jak i Trudeau przeprosili za uhonorowanie banderowskiego weterana, Polska poskarżyła się, że nic nie powiedziano o Polsce ani Polakach, którzy byli ofiarami działań SS Galicia.
Przeciwko honorowaniu w izbie żołnierza SS protestował Irek Kuśmierczyk, kanadyjski poseł polskiego pochodzenia.
Ambasador Polski w Kanadzie Witold Dzielski powiedział w poniedziałek kanadyjskim dziennikarzom, że podczas przeprosin Trudeau i Roty nie padła żadna wzmianka o Polsce i Polakach, mimo że oni wraz z Żydami byli ofiarami działań SS Galicja.
„Przeprosiny są ważne, ale oczekuję, że te wypowiedzi będą zgodne z prawdą historyczną, ponieważ zarówno Polacy w ojczyźnie, jak i milionowa Polonia w Kanadzie są nadal dość zaniepokojeni faktem, że słowa takie jak „Polska” czy „Polacy” zostały po prostu pominięte w te komentarze; i to nie jest w porządku” – powiedział Ambasador Dzielski w CTV News.
Polski ambasador spotkał się w poniedziałek z Rotą, zanim złożył rezygnację ze stanowiska, aby szczegółowo poinformować go o istotnej historii związanej ze sprawą.
![]()