W drodze powrotnej ze Stanów Zjednoczonych i Kanady prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zatrzymał się w Polsce. Jest to ważne wydarzenie, w świetle ostatnich wydarzeń związanych z próbami zalania polskiego rynku tanimi ukraińskimi produktami rolnymi oraz ostrą i otwartą wymianą komentarzy politycznych zarówno polityków polskich jak i ukraińskich.
Zełenski złożył błyskawiczną wizytę we wschodnim Lublinie, około 70 kilometrów od granicy z Ukrainą. Prezydent wręczył tam kilka nagród, m.in. dziennikarce Biance Zalewskiej, która udzielała Ukrainie pomocy humanitarnej i przywoziła ranne dzieci do polskich szpitali. Uhonorowany został także Polak Damian Duda, który wraz z zespołem lekarzy pojechał na granicę leczyć rannych żołnierzy.
„Nieocenione wsparcie i solidarność”
Napięcia między Polską a Ukrainą – dwoma bliskimi sojusznikami – wzrosły w ostatnich tygodniach po tym, jak Polska przedłużyła embargo na ukraińskie zboże, twierdząc, że ma to na celu „ochronę polskich rolników”. Jednak na spotkaniu Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku Zełenski nazwał tę decyzję „teatrem politycznym, z którego korzysta tylko Rosja”. Z kolei polski premier poradził Zełenskiemu, aby „nigdy więcej nie obrażał swojego sojusznika w ten sposób”.
Według lokalnych mediów Zełenski nie spotkał się z żadnymi przedstawicielami rządu w Polsce. Natomiast w komunikacie na X prezydent Ukrainy podziękował krajowi za „nieocenione wsparcie i solidarność oraz wkład w ochronę wolności w całej Europie”.
![]()