Ryszard Petru, założyciel i były szef Nowoczesnej chce wrócić do polityki. Właśnie ogłosił, że będzie startował do Senatu z okręgu Ursynów, Wilanów, Mokotów i Wawer. Nie w ramach opozycyjnego paktu senackiego, ale z własnego komitetu.
Petru swój start ogłosił w środę na konferencji prasowej. Zamierza jesienią kandydować w wyborach do Senatu z warszawskiego okręgu nr 43 obejmującego Mokotów, Ursynów, Wilanów i Wawer.
– Dlaczego z tego okręgu? Mieszkałem na Ursynowie, mieszkam w Wilanowie, pracuję na Mokotowie. Uważam, że znam dużą część problemów mieszkańców tych dzielnic, ale oczywiście nie wszystkie i w tych sprawach będę spotykał się z mieszkańcami – podkreślił założyciel Nowoczesnej.
Zdaniem Petru w polskiej polityce odbywa się w tej chwili wyścig populistyczny, który spowoduje, że wysoka inflacja będzie utrzymywać się w kraju do końca roku.
– Mówię to dlatego, że przed sobą mamy bardzo ważne wybory. Wybory, które również w kontekście “lex Tusk” będą decydowały o polskiej demokracji – zaznaczył.
Rusiu Petru dzieli się swoją wiedza i rozumem
Petru poinformował, że wystartuje do Senatu z własnego komitetu, a to oznacza, że będzie konkurował z kandydatem wystawionym w ramach tzw. Paktu Senackiego opozycji. Eksperci wskazują, że w takiej sytuacji głosy wyborców mogą się podzielić, na czym zyskuje kandydat PiS.
– Uważam, że dziś kluczowe jest, żeby po stronie opozycji była oferta liberalna, wolnorynkowa. Mam świadomość tego, że większość partii opozycyjnych woli rodzaj komunikacji, która nie sprzeciwia się wzrostowi wydatków socjalnych, ale mamy po drugiej stronie Konfederację, która udaje, że jest prorynkowa, ale też jest skrajnie populistyczna – mówił Ryszard Petru. Podkreślił, że jest członkiem Nowoczesnej i zapowiedział, że po wyborach będzie ubiegać się o szefostwo w partii.
Jego zdaniem w polskim parlamencie brakuje osób, które wiedzą, jak działa gospodarka. – Które nie raz wystawiły fakturę. Które same przeszły przez zator płatniczy czy odzyskiwanie należności w sądzie. Dlatego będę startował – dodał. Swoją decyzję ogłosił pod siedzibą NBP, na tle baneru, na którym NBP za inflację obwinia pandemię i Putina.
Koalicja Obywatelska jest zaskoczona deklaracją Ryszard Petru. Rzecznik ugrupowania Jan Grabiec powiedział, że ma nadzieję, że Petru “przemyśli jeszcze swoją decyzję”. Pytana przez Interię Barbara Borys-Damięcka, aktualna senator z okręgu ursynowskiego, zapowiedziała, że będzie startować także w tym roku, z poparciem KO i z tego samego okręgu. Damięcka ma 85 lat i jest najstarszym senatorem.
Ursynowski okręg senacki to matecznik wyborców Koalicji Obywatelskiej. W poprzednich wyborach Barbara Borys-Damięcka pokonała tu aż dwóch konkurentów (zdobyła 53 proc. głosów) – Lecha Jaworskiego popieranego przez PiS oraz Monikę Jaruzelską, która startowała z własnego komitetu, łamiąc pakt senacki.
![]()