Setki zaniepokojonych rodziców i płatników zebrało się w Radzie Monash w Melbourne, aby wyrazić swój sprzeciw wobec zbliżającego się wydarzenia “Czas na Trans Czytanie”. Wydarzenie, zaplanowane na 19 maja w Oakleigh Library,(bibliotek publiczna przy radzie miejskiej) skierowane jest do dzieci w wieku od roku do sześciu lat.
Rodzice biorący udział w proteście wyrazili niezadowolenie z wydarzenia, kwestionując zasadność narażania małych dzieci na treści o tematyce dla dorosłych.
Wielu z nich argumentowało, że dzieciom w określonym przedziale wiekowym należy pozwolić po prostu cieszyć się swoim dzieciństwem bez narażania ich na potencjalnie mylące tematy.
Podczas trwania protestu powstał również mały kontraprotest wspierający wydarzenie Czas na Trans Czytanie. Grupa ta była jednak znaczną mniejsza liczebnie i w dużej mierze poza krzykami nie chciała wymiany zdań ze stroną przeciwną.
Podczas spotkania rady zaniepokojeni rodzice zadali wiele pytań dotyczących bezpieczeństwa dzieci biorących udział w wydarzeniu oraz stosowności prezentowanych treści, w tym książek zatytułowanych “Ona jest moim tatą” i “Bioderka na Trans-Królowej chodzą Śmig Śmig Śmig” .
Przedstawiciele Rady odpowiedzieli, że wydarzenie miało na celu uczczenie Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii, Bifobii i Transfobii oraz że są zaangażowani w bezpieczeństwo dzieci, twierdząc, że książki wybrane na wydarzenie będą odpowiednie dla wieku, a artysta dostosuje ich prezentację do publiczności.
Mimo tych zapewnień zebrani rodzice nie byli usatysfakcjonowani odpowiedziami rady.
Wielu nadal kwestionowało, dlaczego takie wydarzenie jest organizowane specjalnie dla małych dzieci, a niektórzy nawet oskarżyli radę o promowanie kontrowersyjnych i potencjalnie szkodliwych pomysłów dla wrażliwych umysłów.
Jedna z kobiet uczestnicząca w proteście stwierdziła, że nie jest „nazistką” ani „transfobką”, ale po prostu zatroskaną matką zatroskaną o bezpieczeństwo kobiet i dzieci.
Wyraziła swój gniew z powodu nacisków na otwieranie schronisk dla ofiar przemocy domowej, schronisk dla gwałtów i szatni dla kobiet biologicznych mężczyzn, uważając, że takie działania są złe i narażają kobiety i dzieci.
Inny rodzic wyraził obawy dotyczące implikacji uczenia dzieci o płynności płci w tak młodym wieku, stwierdzając, że może to być mylące i potencjalnie szkodliwe dla ich rozwoju.
Argumentowali, że dzieci powinny mieć możliwość odkrywania własnej tożsamości i zainteresowań bez wpływu programów kierowanych przez dorosłych.
Pomimo nalegań rady, że wydarzenie miało na celu promowanie miłości, akceptacji i różnorodności, wielu rodziców nie było przekonanych, że jest ono odpowiednie dla małych dzieci.
![]()