Niemiecka minister spraw zagranicznych jescze raz demonstruje, iż Niemcy uważają, że reprezentują interesy CAŁEJ Europy!
Niemiecka minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock przybyła w czwartek do chińskiego miasta portowego Tianjin, aby rozpocząć swoją trzydniową podróż po kraju.
Wyjazd dyplomatyczny ma miejsce w związku z wzmożonymi chińskimi manewrami wojskowymi wokół Tajwanu, które w środę potępiło niemieckie MSZ, oraz w związku z ponownym wsparciem Chin dla Rosji po inwazji na Ukrainę.
W czwartek Baerbock ma odwiedzić szkołę w Tianjin, która uczy niemieckiego w ramach inicjatywy PASCH niemieckiego MSZ. Odwiedzi również fabrykę turbin wietrznych należącą do niemieckiej firmy.
Baerbock poparła stanowisko francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona, którego komentarze na temat konieczności prowadzenia przez Europę własnej polityki wobec Chin i Tajwanu, a nie tylko podążania za Stanami Zjednoczonymi, spowodowały, że znalazł się w gorącej wodzie z sojusznikami w Waszyngtonie.
Niemiecka minister spraw zagranicznych powiedziała, że w środę, odpowiadając na krytykę, Macron „po raz kolejny podkreślił, że polityka Francji w stosunku do Chin odzwierciedla politykę UE w stosunku do Chin”.
Powiedziała, że siła UE polega na tym, że „nie tylko jesteśmy sobie bliscy, ale realizujemy wspólne strategiczne podejście do głównych kwestii leżących w naszych interesach i wartościach”.
Baerbock ostrzegała także przed konfliktem w Cieśninie Tajwańskiej i jego wpływem na Niemcy i UE.
„Eskalacja militarna w Cieśninie Tajwańskiej… byłaby najgorszym scenariuszem na całym świecie i wpłynęłaby szczególnie na nas jako jeden z największych krajów uprzemysłowionych” – powiedziała.
„Pięćdziesiąt procent światowego handlu przechodzi przez Cieśninę Tajwańską, 70% półprzewodników przechodzi przez Cieśninę Tajwańską, więc swobodny przepływ jest również w naszym interesie gospodarczym” – powiedziała Baerbock.
Baerbock ma spotkać się w piątek z ministrem spraw zagranicznych Chin Qin Gangiem.
Oboje udadzą się pociągiem dużych prędkości do Pekinu, oddalonego o około 150 kilometrów (93 mil).
W Pekinie Baerbock ma spotkać się z innymi czołowymi chińskimi urzędnikami, w tym wiceprezydentem Hanem Zhengiem i Wang Yi, najwyższym urzędnikiem chińskiej polityki zagranicznej i byłym ministrem spraw zagranicznych.
„Dla naszego kraju wiele zależy od tego, czy uda nam się odpowiednio zrównoważyć nasze przyszłe stosunki z Chinami” – powiedział Baerbock w środę przed wyjazdem z Niemiec.
![]()