Bardzo dużo “zbiegów okoliczności”: oficjalnie wybuchła butla z gazem, kawiarnia należy do Jewgienija Prigożyna, Vladlen Tatarski, którego prawdziwe nazwisko brzmi Maksim Fomin miał tam właśnie odczyt, było też prawdopodobieństwo obecności Prigożyna, Progożyn i obecne dowódctwo wojska rosyjskiego nie bardzo się ostatnio lubią.
Do eksplozji doszło wieczorem 2 kwietnia w petersburskiej kawiarni Street Food Bar No. 1, informuje Interfax, powołując się na lokalne służby ratunkowe. W wyniku eksplozji zginęła jedna osoba, a 15 zostało rannych. „Według najnowszych informacji w kawiarni mogła wybuchnąć butla z gazem” – poinformowały służby ratownicze. Po wybuchu nie doszło do pożaru.
Petersburski serwis informacyjny Fontanka pisze, że Streetbar należy do założyciela Grupy Wagnera i potentata gastronomicznego Jewgienija Prigożyna. Klub dyskusyjny Cyberfront Z spotyka się w kawiarni w weekendy. 2 kwietnia „bloger wojenny” Vladlen Tatarski, którego prawdziwe nazwisko brzmi Maksim Fomin, miał tam pogadankę. Na plakacie wydarzenia napisano, że bloger miał omówiać „jak to jest rejestrować historie z gorących punktów podczas ostrzału, a także wyjaśni, co to znaczy być korespondentem wojskowym”. Politolog Konstantin Dołgow informował przed faktem, że istniałą możliwość, że sam Prigożyn weźmie udział w wydarzeniu.

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podaje, że Tatarski zginął w wybuchu butli gazowej. Fontanka donosi, że jedna z klientek kawiarni przywiózła na imprezę małą rzeźbę przedstawiającą popiersie jako prezent dla Tatarskiego, która to rzeźba następnie eksplodowała. Podobno klientka wręczyłą rzeźbę Tatarskiemu i zajęła swoje miejsce. Eksplozja nastąpiła pięć minut później. Najwięcej obrażeń odnieśli uczestnicy siedzący w pierwszych rzędach. Trwają poszukiwania kobiety, która przyniosła rzeźbę. Komitet Śledczy Rosji wszczął postępowanie karne w sprawie morderstwa. Organizator imprezy twierdzi, że wdrożone procedury bezpieczeństwa, ale „okazały się one niewystarczające”. Sieć telewizyjna REN opublikowała wideo, na którym Tatarski patrzy na prezent.
Władlen Tatarski był blogerem i jednym z najbardziej znanych rosyjskich „korespondentów wojennych” w mediach społecznościowych. Pochodzi z Makiejewki w obwodzie donieckim. Jego kanał Telegram ma ponad 560 000 subskrybentów. Walczył za samozwańczą „DNR” w ramach batalionu „Wostok”, a także za samozwańczą „ŁRL”. Wcześniej odbywał karę pozbawienia wolności za napad z bronią w ręku. Jest także autorem kilku książek o konflikcie rosyjsko-ukraińskim.
W jednym ze swoich najsłynniejszych filmów mówi: „Pokonamy wszystkich, zabijemy wszystkich, obrabujemy każdego, kogo trzeba. Wszystko będzie tak, jak nam się podoba”.
Rosyjscy propagandyści obwinili Ukrainę o śmierć Tatarskiego i zażądali działań odwetowych. „Tatarski został zabity w centrum Petersburga. Zabili go ukraińscy terroryści. Są oczywiście w całym naszym kraju. I będą zabijać i wysadzać w powietrze. Ale nie jesteśmy w stanie wojny z Ukraińcami. I wszędzie będziemy uczyć ukraińskie świnie. Jesteśmy cywilizacją i nawet więcej!” – pisze Anton Krasowski, były dyrektor sieci telewizyjnej RT.
„Kiedy ten kraj zacznie reagować? Terroryści mają światło, wodę, działającą linię kolejową, restauracje, Internet, przywódcy zabójców podróżują po kraju z kamerami telewizyjnymi” – napisała na Telegramie Tina Kandelaki, wicedyrektor Gazprom Media. “Co? Czy zapomnimy? Co przebaczyć?” — napisała redaktor naczelna RT Magarita Simonyan.
Mieszkający na Ukrainie były deputowany do Dumy Państwowej Ilja Ponomariew powiedział gazecie Sota, że zna zabójców Władiena Tatarskiego. – Skomentuję jutro, kiedy poznamy oficjalne stanowisko grupy, która przeprowadziła tę akcję – powiedział. Ponomariew wcześniej twierdził, że pomógł zorganizować zabójstwo Darii Duginy, córki filozofa i propagandysty Aleksandra Dugina, ale nie był w stanie przedstawić żadnych przekonujących dowodów na poparcie tego twierdzenia.
![]()
Kto wie, jaka jest prawdziwa historia?