81-letnia konserwatywna radna została zawieszona za powiedzenie, że nie chce tęczowych flag LGBT wzdłuż swojej lokalnej głównej ulicy w Essex.
Była przewodnicząca i obecna członkini Rady Okręgowej Braintree, Angela Kilmartin, wygłosiła uwagi po tym, jak mężczyzna próbował wręczyć firmom na jej ulicy tęczowe flagi do wywieszenia w witrynach sklepowych.

Powiedziała: „Nie chcę flag “dumy seksu” wzdłuż mojej High Street. Nie chcę nawet heteroseksualnych flag wzdłuż mojej głównej ulicy. Seks służy sypialni i życiu prywatnemu, a nie publicznemu pokazywaniu swoich preferencji seksualnych”.
Kilmartin powiedział The Daily Telegraph, że skontaktowali się z nią ci, którzy „mają dość tego uporu obnoszenia się z seksualnością w zwykłym życiu publicznym”.
W rozmowie z BBC podkreśliła: „Podtrzymuję to, co powiedziałam”, ale dodała, że „właściciele sklepów mogą wywieszać na swoich wystawach sklepowych co tylko im się podoba”.
I tutaj niespodzianka – jej własnakKonserwatywna grupa w radzie oświadczyła, że zawiesza ją do czasu dochodzenia. Wszystko to w imię TOLERANCJI dla zachowania, które jest zagrożeniem dla naszej cywilizacji.
W zeszłym tygodniu rząd Wielkiej Brytanii powiedział, że każdy powinien mieć możliwość zaangażowania się w „zgodną z prawem debatę” na trudne tematy, takie jak małżeństwa osób tej samej płci i rzeczywistość płci biologicznej, bez „ingerencji policji”.
W nowym kodeksie postępowania dotyczącym incydentów “nienawiści niezwiązanych z przestępstwem”, przedstawionym w Parlamencie, rząd wyjaśnił, że spowodowanie przestępstwa nie wystarczy, aby policja umieściła czyjeś dane osobowe w kartotekach.
Zgodnie z kodeksem, jakakolwiek ingerencja w „prawo do wolności wyrażania opinii” musi być „proporcjonalna i konieczna”.
![]()