Strzelanina w centrum Świadków Jehowy w Hamburgu

Były członek Świadków Jehowy zabił siedem osób, w tym nienarodzone dziecko, a następnie siebie podczas strzelaniny w Hamburgu. Policja poinformowała, że zarówno sprawca, jak i ofiary byli obywatelami Niemiec.

Policja, prokuratorzy i urzędnicy państwowi podali w piątek szczegółowe informacje na temat strzelaniny, która miała miejsce poprzedniej nocy w Sali Królestwa Świadków Jehowy w Hamburgu w północnych Niemczech.

Świadkowie Jehowy w Niemczech powiedzieli, że wspólnota religijna jest „pełna smutku z powodu przerażającego ataku na jej członków w Sali Królestwa Świadków Jehowy w Hamburgu po nabożeństwie”.

W strzelaninie zginęło czterech mężczyzn i dwie kobiety w wieku od 33 do 60 lat. Wszyscy byli obywatelami Niemiec.

– Wśród osób uznanych za zmarłe było nienarodzone dziecko.

Phillip F, mężczyzna zidentyfikowany jako morderca z Halu Świadków Jehowy w Hamburgu

– Osiem osób zostało rannych, w tym cztery ciężko. Policja poinformowała, że wśród rannych było sześć kobiet i dwóch mężczyzn.

Policja zidentyfikowała mordercę jako Philippa F., 35-letniego obywatela Niemiec.

– Philipp F. pochodzi z Memmingen w Bawarii, dorastał w Kempten (Allgäu) i studiował w Monachium. Z informacji DPA wynika, że od 2015 roku jest zameldowany w Hamburgu.

– Napastnik popełnił samobójstwo po wtargnięciu policji do budynku, powiedział Andy Grote, regionalny minister spraw wewnętrznych.

– Był byłym członkiem Świadków Jehowy.

– Szef policji w Hamburgu, Ralf Martin Meyer, powiedział, że morderca miał pozwolenie na broń i legalnie posiadał półautomatyczny pistolet.

– Sprawca nie był karany, ale był w kontakcie z władzami w celu zgłoszenia podejrzenia oszustwa, powiedział prokurator z Hamburga.

– Motyw szału Philippa F. nie jest znany, ale wykluczono motyw polityczny – poinformował prokurator.

– Policja poinformowała, że otrzymała anonimową informację, według której Philipp F. prawdopodobnie cierpi na zaburzenia psychiczne i nie powinien posiadać broni palnej.

– Na podstawie zgłoszenia władze złożyły niezapowiedzianą wizytę w jego domu iw trakcie rozmowy nie widziały powodów do niepokoju.

Gdy wieści o strzelaninie się rozeszły, hamburska policja zamknęła kilka ulic i wezwała mieszkańców do pozostania w domach i unikania korzystania z telefonów, chyba że jest to absolutnie konieczne. Wyspecjalizowana jednostka uzbrojona była już w okolicy, będąc w drodze powrotnej do miejsca zakwaterowania w komendzie policji w pobliskim Alsterdorfie, kiedy usłyszeli strzały.

Naoczni świadkowie relacjonowali chaos i zamieszanie po strzelaninie, ludzie biegali we wszystkich kierunkach, a powietrze wypełniały krzyki.

DW

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit