Juan Fernando Lopez Aguilar był jednym z najostrzejszych krytyków Polski w Parlamencie Europejskim, pisze poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

To nigdy nie miało się skończyć na Evie Kaili i Antonio Panzeri. Śledztwo w sprawie Katargate trwa, a dwóm kolejnym posłom do PE, Belgowi Marco Tarabelli i Włochowi Andrea Cozzolino, uchylono immunitet. Greccy i włoscy prokuratorzy wysłali żądania informacji do banków w Panamie, aby potwierdzić autentyczność przelewów, które podobno opiewały na około 60 milionów dolarów.
Teraz coraz więcej unijnych polityków pojawia się na radarze organów ścigania. W weekend w hiszpańskich mediach pojawiła się wiadomość, że Juan Fernando Lopez Aguilar, eurodeputowany i były socjalistyczny minister sprawiedliwości w rządzie Zapatero, może być zamieszany w Katargate.
Według raportów nawiązał przyjaźń z wybitnym politykiem Katarskim, Ali Bin Samikh Al Marri, który jest obecnie ministrem pracy w Kataru i regularnie odwiedzał Parlament Europejski. Co ważniejsze, uczestniczył także w komitetach przewodniczych polityków z lewicy europejskiej.
W ciągu ostatniego roku Al Marri był zaangażowany w lobbowanie na rzecz zniesienia obowiązku wizowego dla obywateli Kataru w kilku państwach członkowskich UE. Potwierdzono, że kontaktował się z Aguilarem na oficjalnych i nieoficjalnych spotkaniach. Sprawa wydawała się bliska rozwiązania, dopóki afera związana z przyjmowaniem łapówek przez socjalistycznych polityków z Kataru nie wstrząsnęła Europą. Decyzja o liberalizacji reżimu wizowego została teraz zablokowana.
Lopez Aguilar był jednak kluczową postacią w kampanii przeciwko polskiemu rządowi jako szef wpływowej komisji LIBE Parlamentu Europejskiego, która zajmuje się swobodami obywatelskimi i sprawami sądowniczymi. To jego komisja zainicjowała wszystkie debaty o Polsce i sformułowała najbardziej niekorzystne dla Polski rezolucje.
W tych staraniach pomagali mu i podżegali politycy polskiej opozycji, którzy często wnosili swoje uwagi i sugestie.
To komisja Aguilara wydała rezolucję, powołując się na istnienie w Polsce „stref wolnych od LGBT”, których w rzeczywistości nie ma. Jednak sformułowanie to pojawiło się w wielu innych rezolucjach, a nawet w oficjalnych dokumentach Komisji Europejskiej dotyczących przestrzegania praworządności w Polsce.
Aguilar był tak agresywny w swoich atakach na Polskę, że podczas publicznego przesłuchania polskiego opozycjonisty Radka Sikorskiego, posła do Parlamentu Europejskiego i byłego ministra spraw zagranicznych, Sikorski musiał mu przypomnieć, że postępowanie jest nagrywane i że ton jego wypowiedzi może być interpretowany jako antypolski.
Tak się składa, że wszyscy aresztowani lub podejrzani o udział w Katargate brali udział w antypolskiej krucjacie w Parlamencie Europejskim, często posługując się nieprawdziwymi informacjami. Skoro przysługi i wpływy można było kupić od Kataru i Maroka, nie jest wykluczone, że niekorzystne dla Polski działania kupował też kraj z innego położenia geograficznego.
![]()
A co on rozumie o Polsce? Prawdopodobnie bardzo mało.